Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 20. i 21. kolejki Ekstraklasy

Dwie ostatnie tegoroczne kolejki Ekstraklasy obfitowały w ciekawe wydarzenia: wiślacy rozgromili Cracovię w derbach, ale ta już w następnej kolejce ograła rewelację z Zabrza. Christian Gytkjaer zdobył pierwszego hat-tricka w Ekstraklasie, zaś Pogoń w końcu odniosła dwa zwycięstwa. Kto zasłużył na miano Asa, a kto Cieniasa 20. i 21. kolejki Ekstraklasy? Zagłosuj i weź udział w zabawie!

Asy:

Łukasz Sekulski (Jagiellonia Białystok)

Reklama

Mało kto spodziewał się, że jesień będzie miał bardziej udaną niż Cillian Sheridan. W meczu z Koroną strzelił dwa gole, dołożył asystę, a "Jaga" rozgromiła kielczan 5-1.

Bartosz Kwiecień (Jagiellonia Białystok)

Zagrał świetne spotkanie z Koroną (5-1), które okrasił zdobyciem bramki. Był to jego najlepszy mecz w barwach "Jagi", której kibice żałowali, że Kwiecień w kolejnym spotkaniu pauzował z powodu żółtych kartek.

Pavels Steinbors (Arka Gdynia)

Od początku sezonu imponuje bardzo wysoką formą. Zatrzymał Górnika, zachowując czyste konto, choć ten oddał aż 15 strzałów. W meczu z Pogonią też pokazał się z dobrej strony, a przy strzale Frączczaka z najbliższej odległości był bezradny.

Arkadiusz Piech (Śląsk Wrocław)

Bohater Śląska w ostatnich tygodniach. Trafił zarówno przeciw Bruk-Betowi, jak i "Jadze", w drugim ze spotkań zapewniając swojej drużynie wygraną. Jeden z piłkarzy, którzy żałują, że przerwa w rozgrywkach nadeszła właśnie teraz.

Jakub Słowik (Śląsk Wrocław)

Choć z Termalicą przepuścił dwa gole, to i tak uchronił Śląsk przed wyższą porażką. Jeszcze lepiej spisał się z "Jagą", gdy obronił rzut karny Novikovasa i zachował czyste konto przez cały mecz.

Adam Frączczak (Pogoń Szczecin)

Pogoń wreszcie przełamała katastrofalną serię i wygrała dwa ostatnie spotkania 2017 roku. Ogromna w tym zasługa Frączczaka, który zdobył aż trzy z czterech bramek "Portowców" w meczach z Arką i Lechią.

Jakub Świerczok po meczu 21. kolejki z Wisłą Kraków:

Jakub Piotrowski (Pogoń Szczecin)

Piotrowski już w kilku ostatnich spotkaniach dawał sygnały, że stać go na "pociągnięcie" Pogoni w górę tabeli. Gdy zyskał wsparcie Frączczaka i Delewa - "Portowcy" w końcu zwyciężyli w dwóch spotkaniach.

Jesus Imaz (Wisła Kraków)

Dwie bramki w derbach Krakowa - to wystarczająca rekomendacja, by kandydować na Asa kolejki.

Carlitos (Wisła Kraków)

W meczu z Cracovią zdobył bramkę z rzutu wolnego, trafił też w ostatnim meczu z Zagłębiem. Z "Miedziowymi" był najlepszym graczem Wisły, ale w pojedynkę nie umiał zdziałać zbyt wiele.

Aleksandar Kolew (Sandecja Nowy Sącz)

W obu ostatnich spotkaniach wyprowadzał swoją drużynę na prowadzenie. W tej rundzie, obok Michała Gliwy, najlepszy zawodnik beniaminka.

Semir Stilić (Wisła Płock)

Rozkręcił się Bośniak w ostatnich spotkaniach tego roku. Zagrał dobre spotkanie z Sandecją, a jeszcze lepiej zagrał przeciwko Legii.

Giorgi Merebaszwili (Wisła Płock)

On także dobrze zaprezentował się w meczach kończących rok. Najpierw strzelił gola z ekipą Nowego Sącza, a w meczu z mistrzem Polski wywalczył karnego, przyczyniając się do niespodziewanego zwycięstwa.

Christian Gytkjaer (Lech Poznań)

Długo był krytykowany, ale w końcu odpalił - lepiej późno niż wcale. W meczu z Bruk-Betem strzelił hat-tricka, a ostatnia bramka był prawdziwym popisem duńskiego snajpera.

Jakub Świerczok (Zagłębie Lubin)

Jego ciąg na bramkę jest niesamowity. W pierwszej połowie meczu z Wisłą sam oddał aż osiem strzałów! Jego upór został nagrodzony zwycięskim trafieniem na 2-1.

Szymon Drewniak (Cracovia)

Z Wisłą, jak cała Cracovia, zawiódł, ale nie można przejść obojętnie obok świetnego meczu z Górnikiem. Z przyjemnością patrzyło się na grę środkowego pomocnika Cracovii.

Matic Fink (Cracovia)

Otworzył wynik meczu w Zabrzu, a na zakończenie popisał się świetną asystą do Zenjova. Gol, asysta i czyste konto to świetny bilans prawego obrońcy z meczu z Górnikiem.

Cieniasy:

Elhadji Pape Diaw (Korona Kielce)

Nie popisał się w meczu z Jagiellonią - dowodzona przez niego defensywa straciła aż pięć bramek. W kolejnym spotkaniu Gino Lettieri nie wpuścił już Diawa nawet na minutę.

Fabian Burdenski (Korona Kielce)

Gdy wychodzi w pierwszym składzie Korony, ta zawsze przegrywa. Blamaż z Jagiellonią (1-5) był spowodowany przegraniem walki w środku pola, gdzie operować miał Burdenski.

Jakub Szmatuła (Piast Gliwice)

Już w 5. minucie meczu z Legią obejrzał czerwoną kartkę za faul na Niezgodzie przed polem karnym. Choć Piast zagrał przyzwoite spotkanie, to grając przez 85. minut w osłabieniu nie był w stanie ugrać nawet punktu.

Dragoljub Srnić (Śląsk Wrocław)

Bardzo słabo zaprezentował się w Niecieczy (1-2 z Bruk-Betem), gdzie Śląsk przegrywał walkę w środku pola. W kolejnym spotkaniu usiadł na ławce rezerwowych i wrocławianie zaprezentowali się na tyle dobrze, że pokonali Jagiellonię.

Marcin Robak (Śląsk Wrocław)

W pierwszej połowie sezonu imponował formą, ale w końcówce roku wygląda na zagubionego. Marnuje okazję za okazją, pudłując w sytuacjach, które wcześniej wykorzystałby z zamkniętymi oczami.

Deniss Rakels (Lech Poznań)

W końcu otrzymał szansę gry od pierwszej minuty, ale tak jak w większości poprzednich spotkań zawiódł. W kolejnym starciu zabrakło go nawet na ławce rezerwowych. Opuści "Kolejorza" zimą?

Błażej Augustyn (Lechia Gdańsk)

Pogoń nie mogła wygrać 13 spotkań z rzędu, aż w końcu trafiła na drużynę, której defensywą dowodził Augustyn. Był zupełnie bierny przy atakach "Portowców". Co z tego, że z przodu gra Lechii jeszcze jakoś wyglądała, skoro obrońcy popełniali proste błędy.

Grzegorz Wojtkowiak (Lechia Gdańsk)

Dwa mecze, zero punktów, pięć straconych bramek - to bilans ostatnich gier Lechii z Wojtkowiakiem w składzie. Tak doświadczonym obrońcom jak on, Augustyn, czy Wawrzyniak, nie przystoi tracić tak wielu bramek.

Adam Wilk (Cracovia)

Został rzucony na głęboką wodę przez trenera Probierza, broniąc w derbach Krakowa i zupełnie sobie nie poradził. Praktycznie wszystko co szło w światło bramki, wpadało do siatki.

Piotr Malarczyk (Cracovia)

Przy pierwszej bramce nie upilnował Wasilewskiego, przy trzeciej nie przeciął akcji Brożka.

Michał Helik (Cracovia)

On także odpowiada za utratę przynajmniej dwóch straconych bramek w derbach Krakowa. Przy drugim i trzecim trafieniu powinien zachować się znacznie lepiej.

Rafał Boguski (Wisła Kraków)

Z Cracovią był niewidoczny, ale wynik zatuszował jego kiepską formę. Bezsilność Boguskiego była za to doskonale widoczna w starciu z Zagłębiem, gdzie gra ofensywna Wisły "kulała".

Alan Uryga (Wisła Płock)

Nie może się odnaleźć w płockiej drużynie. Z nim na środku obrony "Nafciarze" stracili dwa gole z Sandecją, bez niego - ani jednego z Legią.

Michał Kopczyński (Legia Warszawa)

Słabiutki podczas meczu z "Nafciarzami". Od jego straty zaczęła się bramkowa akcja na 0-2, a powrót był Kopczyńskiego najlepiej określa słowo "anemiczny".

Jakub Czerwiński (Legia Warszawa)

Kolejny z zawodników Legii, którzy "zawalili" spotkanie z Wisłą Płock. Źle układała się jego współpraca z Astizem, dodatkowo strzelił samobója.

Dani Suarez (Górnik Zabrze)

Górnik zakończył rok dwoma porażkami, w tym blamażem z Cracovią. W końcówce tego spotkania Suarez obejrzał czerwoną kartkę, już drugą w tym sezonie.

Meik Karwot (Górnik Zabrze)

Z Cracovią zagrał dopiero drugi raz w Ekstraklasie, a już wpisał się na listę strzelców. Niestety, pokonał niewłaściwego bramkarza, kierując piłkę do własnej bramki.

Marcus da Silva (Arka Gdynia)

Niesamowity zjazd formy zanotował tej jesieni Marcus. Przez większość sezonu rezerwowy, dostał szansę od pierwszej minuty w meczu z Pogonią i zawiódł na całej linii.

Autor: Wojciech Górski

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy