Dziennik Barcy i Realu

Abidal: Vilanova był dla mnie podporą

​Piłkarz FC Barcelona Eric Abidal, który wygrał walkę z rakiem i wrócił na boisko po ponadrocznej przerwie po przeszczepie wątroby, podziękował trenerowi Tito Vilanovie za wsparcie. Szkoleniowiec Katalończyków sam zmaga się z chorobą nowotworową.

W sobotę w 30. kolejce hiszpańskiej ekstraklasy Barcelona rozbiła na własnym boisku ostatni w tabeli Real Mallorca 5-0 (4-0), a Abidal wszedł na murawę w 70. minucie.

Reklama

33-letni francuski obrońca ostatni raz zagrał w lidze 26 lutego 2012 roku.

- Tito był dla mnie podporą. Powiedział, na samym początku mojej choroby, że będzie czekał na mnie tak długo, jak to będzie konieczne. Wierzył w mój powrót - powiedział Abidal o Vilanovie, który niedawno powrócił do Hiszpanii po 10 tygodniach leczenia chemo- i radioterapią w Nowym Jorku.

Pierwszy raz Abidal pojawił się na boisku w maju 2011 roku, zaledwie po dwóch miesiącach od operacji usunięcia guza nowotworu wątroby. Wystąpił w finale Ligi Mistrzów, w którym "Barca" pokonała Manchester United 3-1. Rok po operacji okazało się jednak, że nastąpił nawrót choroby i konieczny był przeszczep. Zabieg się udał, a dawcą był kuzyn piłkarza.

- Było widać, że Eric na ławce rezerwowych bardzo się denerwował. My też przeżywamy jego powrót, bo wiemy jak ciężko walczył, o to, żeby być w tym miejscu. Ale tylko on sam wie naprawdę, czym była ta walka - powiedział Cesc Fabregas.

Dowiedz się więcej na temat: FC Barcelona | Eric Abidal | nowotwór | Tito Vilanova | Cesc Fabregas