Dziennik Barcy i Realu

Cristiano Ronaldo ostro: Albo odejdzie Benitez, albo ja

Takie ultimatum Cristiano Ronaldo miał postawić prezesowi Realu, a piłkarza cytuje włoska "La Gazzetta dello Sport".

Te słowa Ronaldo miał wypowiedzieć po sobotniej klęsce Realu Madryt z Barceloną (0-4).

Zresztą portugalski gwiazdor od początku nie był zachwycony zatrudnieniem Beniteza. Szkoleniowiec podobno nie traktował go jak najważniejszego ogniwa w zespole, co mocno irytowało Ronaldo. Portugalczyk miał nawet chodzić do na skargi do Florentino Pereza, prezesa Realu. 

Kroki do jego gabinetu skierował podobno także po przegranej z Barceloną. - Albo odejdzie Benitez, albo ja - miał powiedzieć Ronaldo, a cytuje go "La Gazetta".

O możliwym odejściu Ronaldo z dnia na dzień jest coraz głośniej. Jego powrotu chcieliby w Manchesterze, a Portugalczyk jeszcze mocniej podsycił spekulacje, gdy po ostatnim meczu z PSG uciął sobie krótką pogawędkę z trenerem paryżan. Wiadomo bowiem, że to jeden z niewielu klubów, które byłoby stać na wykupienie Ronlado.

Inna sprawa, że odejścia Beniteza coraz głośniej domagają się kibice. Real zajmuje drugie miejsce i traci sześć punktów do Barcelony. "Królewscy" mogą jednak spaść na trzecią pozycję Primera Division, bo Atletico Madryt ma punkt mniej, a w niedzielę wieczorem zmierzy się z Realem Betis.