Euro 2016. "Czerwony alarm" w Hiszpanii

Reprezentacja Hiszpanii przegrała z Gruzją 0-1 w towarzyskim spotkaniu rozegranym w Madrycie. Bramkę dla gości w 40 min. zdobył Tornike Okriaszwili. Hiszpańskie media oceniają, że to zły znak przed rozpoczynającymi się 10 czerwca mistrzostwami Europy we Francji.

Broniący tytułu Hiszpanie przegrali trzy dni przed inauguracją Euro i sześć przed pierwszym meczem reprezentacji w mistrzostwach. Sportowa "Marca" na pierwszej stronie napisała kilkadziesiąt razy: "Nie można być roztargnionym". Roztargnienie bowiem - jak zgodnie przyznają komentatorzy - było przyczyną przegranej.

Reklama

Gazety sportowe ogłosiły dzisiaj "czerwony alarm". Zachęcają piłkarzy i trenera do szczegółowej analizy popełnionych podczas meczu błędów. Twierdzą jednak, że wynik meczu z Gruzją niczego nie przesądza.

"Mamy specyficzny charakter i w ciągu sekundy z euforii wpadamy w rozpacz. To jasne, że przegrana jest krytykowana, ale nie przejmowałbym się bardzo rezultatem meczu. To było spotkanie towarzyskie" - uspakajał komentator "Marki" Juan Maqueda.

Pomeczowe artykuły analizują wieczorne spotkanie. Ich autorzy wytykają brak skutecznych akcji na ostatnich metrach przed bramką rywala, dziurawą obronę i niedopracowaną grę na skrzydłach boiska.

Twierdzą też, że odkryciem sezonu będzie Nolito - rozgrywający z Cety Vigo i sugerują, by na bramce stał nie Iker Casillas, tylko David de Gea.

Hiszpanie pierwszy mecz na Euro 2016 rozegrają 13 czerwca z Czechami. Rywalami obrońców tytułu w grupie D będą jeszcze reprezentacje Turcji i Chorwacji.

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Hiszpanii | Euro 2016 | Vicente Del Bosque