Euro 2016 na razie przegrywa z awanturnikami w Marsylii i Nicei

​Dopiero dwa dni Euro 2016 za nami, a już można stwierdzić, że pod względem zabezpieczenia imprezy Francuzi nie dali rady. Burdy chuligańskie w Marsylii, awantura, jaką wywołali francuscy chuligani, atakując wspólnie fetujących zbliżający się mecz Polaków i Irlandczyków w Nicei - tak to wyglądało.

To dopiero początek. Rosjanie, w wolnym od meczu  "Sbornej" dniu, na niedzielę zapowiadają wypad do Nicei, by poszukać zaczepki wśród Polaków, a później chcą "przywitać" w Marsylii również Ukraińców.

Reklama

Przed meczem Rosji z Anglią dochodziło do scen dantejskich zarówno na mieście, jak i na Stade Velodrome. Jeden z kibiców angielskich wylądował w szpitalu, w stanie krytycznym - to efekt walk ulicznych z użyciem białej broni.

Gorąco było też podczas meczu. Rosyjscy bojówkarze zaatakowali sektor z kibicami z Wysp Brytyjskich. Ci salwowali się ucieczką, ryzykując nawet skok z dużej wysokości.

- Podobne sceny widziałem na Heysel - nie mógł uwierzyć w to co widzi Paweł Mogielnicki z 90minut.pl.

Służby porządkowe były bezradne. Na amatorskich filmikach z ulicznych awantur widać wiele, nawet jak jeden drugiego wali w głowę krzesłem, ale nie widać ani jednego policjanta.

Doniesienia z godz. 2 w nocy mówiły o tym, że jeden z kibiców angielskich został wepchnięty pod nadjeżdżający pociąg metra, co spowodowało jego ciężkie obrażenia, a także paraliż linii.

Zajścia między kibicami z Rosji i Anglii zdominowały pomeczową konferencję prasową w Marsylii.

Selekcjoner "Sbornej" Leonid Słucki musiał tłumaczyć się gęsto. Anglicy usiłowali wmówić mu, że zamieszanie wywołane przez chuliganów z Rosji może skończyć się nawet walkowerem.

- Nie boi się pan, że dostaniecie walkowera? Przecież już podczas Euro 2012, gdy rozrabiali wasi kibice, UEFA nałożyła na federację rosyjską grzywnę i zagroziła, że następnym razem odejmie punkty - naciskał jeden z żurnalistów z Wysp.

- Nic mi na ten temat nie wiadomo, by kiedykolwiek odebrano nam jakiekolwiek punkty. A awantur kibicowskich nie widziałem ani na stadionie, ani nie słyszałem o tych przed nim. Koncentrowałem się na meczu - tłumaczył Słucki.

Słucki miał rację o tyle, że istotnie, UEFA ukarała grzywną 120 tys. euro Rosyjską Federację Piłkarską za zajścia, do jakich doszło podczas meczu Rosja - Czechy na Euro 2012. UEFA zagroziła też, że odbierze punkty Rosjanom, ale pod warunkiem, że do kolejnych awantur dojdzie podczas polsko-ukraińskiego turnieju, nie zaś cztery lata później.

Wracając do meczu, Słucki po remisie 1-1 z Anglią, wyglądał jak zwycięzca.

- Należą się wielkie brawa chłopakom za walkę do końca i odwrócenie losów meczu, który był ciężki do odwrócenia. Rywal miał przewagę przez większą część meczu, ale ostatnie słowo należało do nas - chwalił selekcjoner Rosjan.

Słucki był też zadowolony z występu czterech debiutantów w wyjściowym składzie. - Dali z siebie maksimum - ocenił.

Z Francji Michał Białoński

Partnerem relacji jest Murapol, ogólnopolski deweloper mieszkaniowy
Dowiedz się więcej na temat: Euro 2016 | Chuligani