Półfinał Euro 2016 Portugalia - Walia. Santos: Chcemy jechać do Paryża

- Cristiano Ronaldo tak samo jak wszyscy inni moi piłkarze chce awansować do finału i jechać do Paryża. Nie jesteśmy faworytem w meczu z groźną Walią, ale zrobimy wszystko, aby postawić na swoim - zapewniał w Lyonie selekcjoner Portugalii Fernando Santos. Z równowagi wyprowadziło go pytanie o to, dlaczego nie czuje się faworytem.

Kliknij, aby dołączyć do relacji NA ŻYWO z meczu Portugalia - Walia

Reklama

Tutaj znajdziesz relację LIVE w wersji mobilnej

Transmisje telewizyjne w stacjach: TVP1, Polsat, Polsat Sport, Polsat Sport 2.

Trenerowi Santosowi nie brakuje problemów kadrowych. Za kartki pauzuje William Carvalho, a Pepe jest kontuzjowany.

- Nie jestem w stanie powiedzieć, czy zagra Pepe. Zobaczymy, w jakim stanie wstanie z łóżka i dopiero wtedy podejmiemy decyzję. Nie zamierzamy się z nią spieszyć. Jeśli się okaże, że nie będzie mógł grać, to wstawimy Ricarda Carvalho, który od dawna pali się do gry - zapowiedział Fernando Santos.

Jak skomentuje fakt, że dla Portugalii to już siódmy półfinał dużej imprezy, a dla Walii debiut na takim etapie? - To wszystko jest historia, przeszłość, a półfinał gramy w teraźniejszości. Tego typu rozważania są ważne dla kibiców, ale nie dla nas. Oczywiście, jako Portugalia mamy piękną historię i to nie tylko w piłce. W futbolu właśnie piszemy nowy rozdział. Chcemy jutro przejść do historii, robiąc gigantyczny krok naprzód, w starciu z bardzo silnym rywalem - nie kryje.

Na uwagę, że selekcjoner Walii Chris Coleman uznaje Portugalię za faworyta i pytanie o to, dlaczego Fernando Santos się od niej uchyla, selekcjoner Portugalczyków zareagował nerwowo.

- Czy pan żartuje zadając to pytanie? Nie widzi pan, jak Walia świetnie sobie radzi na tym turnieju? Nie dostrzega pan, że wygrała silną grupę przed Anglią, Słowacją i Rosją, a później wyeliminowała jednego z największych faworytów turnieju - Belgię, wygrywając z nią nie ledwo-ledwo, tylko 3-1?! - mówił podniesionym głosem Santos.

- Rozmawiałem w Grecji z Colemanem, szanuję go, ale moi zawodnicy rozumują tak samo jak ja. Nie ma żadnych faworytów na tym etapie turnieju. Spotykają się dwa wielkie zespoły i dyspozycja dnia zdecyduje, który z nich awansuje do finału. Ja wierzę w to, że będzie nim Portugalia, ale wiara to zupełnie co innego niż ustawianie kogokolwiek w roli faworyta - dowodził.

Gareth Bale i Cristiano Ronaldo to najdrożsi piłkarze świata, a który z nich awansuje do finału Euro 2016 ten prawdopodobnie zostanie piłkarzem roku. Co czuje Ronaldo, czy zniesie presję?

- Tracy piłkarze jak Cristiano czy Bale mają sporo doświadczenia, dla nich presja to chleb powszedni. Cały nasza drużyna ma ten sam cel, co Ronaldo - chcemy zagrać w finale - dodał.

Co sądzi o przejściu Naniego do Valencii? - Valencia nie gra jutro. Teraz Nani gra dla Portugalii i jest skoncentrowany na tym i tyle. Nie zamierzam rozmawiać o Valencii.

Czy to dla niego najważniejszy mecz w karierze? - Najważniejszy był ten pierwszy, zaś jutro czeka mnie po prostu następny mecz. Moja babcia nauczyła mnie jednej rzeczy: najważniejsze w życiu jest, aby obudzić się następnego dnia.

- Portugalscy fani, czy to emigranci, czy ci, którzy specjalnie przyjechali tu na Euro 2016, dają nam niesamowite wsparcie na każdym kroku. To dla nich zagramy na 120 procent - zapewnił.

Czy brak w składzie Walii pauzującego za kartki Aarona Ramseya to ułatwienie dla Portugalii? - U nas nie gra z tego samego powodu William Carvalho. Szkoda, według mnie obaj powinni zagrać. Gdyby to ode mnie zależało, to po fazie grupowej nie zważałbym na żółte kartki. Pauzować powinni tylko ci, którzy dostali czerwoną kartkę - podkreśla.

- Cristiano będzie skoncentrowany. Jest tu na tych samych prawach, co inni, a nawet daje przykład dla drużyny. Jest podobnie zmotywowany jak inni nasi zawodnicy. Każdy chce jechać do Paryża na finał - uważa selekcjoner Portugalii.

Jak Portugalia zniesie fizycznie trudy turnieju, wobec faktu, że grała dwie dogrywki z rzędu? - Porównując nas z Walią, rozegraliśmy więcej minut na tym turnieju, ale z drugiej strony, mieliśmy dużo czasu na odnowę fizyczną. Każdy będzie gotowy na 100 procent, a poziom meczu będzie bardzo wysoki. Pamiętajmy też, że zawodnicy mieli ciężkie sezony i nikt nie będzie w szczycie formy, ale sądzę, że obydwa zespoły zagrają wielki mecz - ma przeczucie.

Jaka jest różnica między Bale’eam a Ronaldem? - Nie jestem komentatorem tylko selekcjonerem. Takie opinie mogę wymienić po meczu, prywatnie, ale nie teraz, przed półfinałem - uchylał się od odpowiedzi.

Na zakończenie, zapytany o to, z kim chciałby grać w finale, odparł krótko: - Chcę grać w finale i nie obchodzi mnie to, z kim się w nim zmierzę.

Z Lyonu Michał Białoński, Piotr Jawor, Łukasz Szpyrka

Partnerem relacji jest Murapol, ogólnopolski deweloper mieszkaniowy