2 dni do Euro 2016. Michał Pazdan i Karol Linetty na luzie

Michał Pazdan nie ma problemów z tym, że niektórzy wołają na niego "Kung-fu", nie ma też problemów z niskim wzrostem. Karol Linetty przyznał, że jest zafascynowany Premier League do tego stopnia, że udało mu się nakłonić do wspólnego oglądania meczów nawet swoją dziewczynę. Obaj reprezentanci Polski opowiadają o swych odczuciach przed Euro 2016.

- Z Legii na kadrze jest nas trzech, ale dochodzą do tego zawodnicy, którzy wcześniej grali w naszym klubie i są na bieżąco odnośnie tego, co się dzieje w lidze - podkreśla Michał Pazdan.

Reklama

Pazdan nie ma problemów ze swym niewielkim - jak na środkowego obrońcę - wzrostem. - Gra mi się dobrze, z roku na rok nabieram doświadczenia na tej pozycji. A najważniejsze w obronie jest doświadczenie, a nie warunki fizyczne - tłumaczy.

- Z tego, co pamiętam był we Włoszech niższy ode mnie o sześć centymetrów zawodnik. Miał 174 cm, a został zdobywcą złotej piłki i jakoś wzrost mu w tym nie przeszkodził - mówi z przekąsem "Pazdek", mając na myśli Fabia Cannavaro.

Karol Linetty opowiedział o swojej dziewczynie, diecie, relacjach z Robertem Lewandowskim i planach na Euro 2016.

- Podpytałem Roberta Lewandowskiego, jakiej diety się trzyma. Powiedział mi, jak to wygląda i że mogę współpracować z jego żoną. Ania ułożyła mi i mojej dziewczynie plan. Na pewno lepiej się dzięki temu czuję i nie mam kontuzji - wyjawił Linetty.

Jak wyglądają jego relacje z "Lewym"? - Gdy spotkaliśmy się po raz pierwszy, patrzyłem na niego bardziej jak małolat. On grał już wtedy w Borussii. Marzę o tym, żeby mu dorównać, jeszcze daleka droga przede mną. Jak mam jakiś problem, to piszę do niego albo dzwonię i pytam. Tak jest też z innymi chłopakami, z którymi mam dobry kontakt - przyznał młody piłkarz "Biało-czerwonych".

Partnerem relacji jest Murapol, ogólnopolski deweloper mieszkaniowy
Dowiedz się więcej na temat: Michał Pazdan | Karol Linetty