Euro 2016. Krzysztof Mączyński: Indywidualne laurki się nie liczą

Choć Krzysztof Mączyński do ostatniej chwili walczył o powrót do składu reprezentacji Polski, Adam Nawałka zaufał mu i zabrał na Euro 2016. Ten odwdzięcza się trenerowi świetną grą.

- Nie wygramy ze zdrowiem. W naszym zawodzie kontuzje są wliczone. Miałem przerwę, ale udało mi się wrócić do dyspozycji i pojechać na Euro do Francji - mówił Mączyński na poniedziałkowej konferencji prasowej.

Reklama

Piłkarz Wisły Kraków podkreśla, że reprezentowanie barw narodowych to duma.

- Cieszy to, że mogę występować z orzełkiem na piersi. Ludzie w końcu mogą przyjść i oglądać dobrą piłkę z naszej strony - dodaje.

Mączyński to jeden z ważniejszych piłkarzy trenera Adama Nawałki. Popisał się kluczową asystą w spotkaniu z Irlandią, na koniec eliminacji do Euro 2016. We Francji wciąż czeka na występ, który zapadłby kibicom na długo w pamięci, choć i tak prezentuje dobrą dyspozycję.

- Tak naprawdę to sport zespołowy i liczy się dobro drużyny, a nie indywidualne laurki - ucina Mączyński.

Kolejną okazję do pokazania możliwości będzie miał we wtorek. O godz. 18 Polacy zmierzą się z Ukraińcami w Marsylii.

Z Marsylii Łukasz Szpyrka, Michał Białoński, Piotr Jawor 


Partnerem relacji jest Murapol, ogólnopolski deweloper mieszkaniowy
Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Mączyński | Euro 2016