Euro 2016. Niemcy - Polska meczem dnia ME

Niemcy mają swoje problemy kadrowe, ale i tak są faworytem starcia z "Biało-czerwonymi", do jakiego dojdzie dziś o godz. 21 na Stade de France. Całe szczęście, że Orłów stać na sprawienie niespodzianki i wcale nie musi zdarzyć się cud, abyśmy dzisiaj zapunktowali. Transmisja w TVP 1, Polsacie, Polsacie Sport i Polsacie Sport 2. Relacja na żywo w Interii.


Reklama

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Polski z Niemcami!

Relacja na żywo dla urządzeń mobilnych

Odkąd Adam Nawałka objął reprezentację Polski, trudno odeprzeć wrażenie, że coraz bardziej zasypujemy różnicę dzielącą naszą piłkę od niemieckiej. Owszem, Ekstraklasa Bundesligą nie będzie pewnie jeszcze przez następne 100 lat, choć też ją próbuje gonić, ale w reprezentacji ten pościg udaje się o wiele bardziej. Dzięki strategii Nawałki i mrówczej, codziennej pracy, jaką wykonuje on, jego sztab i jego wybrańcy.

Ale to nadal Niemcy mają większy potencjał kadrowy, chyba największy na równi z Francją i po Hiszpanii, spośród wszystkich drużyn uczestniczących w mistrzostwach Starego Kontynentu. Dla nas o tyle dobrze się składa, że również oni mają swoje problemy.  

Bastian "Serce" Schweinsteiger obrażony na niemieckie media

Dla reprezentacji Niemiec najważniejszym wydarzeniem pierwszej kolejki grupy C nie było samo pokonanie Ukrainy 2-0, ani debiutancka bramka Skhodrana Mustafiego, tylko trafienie Bastiana Schweinsteigera.

- Bastian to serce naszego zespołu - podkreśla Joachim Loew.

Tymczasem owo "Serce" jest śmiertelnie obrażone na dziennikarzy. Za krytykę o to, że jest za stary i w ogóle nie powinien jechać na Euro. Bastian dostawał też po głowie za uleganie kontuzjom, jakby je łapał celowo.

Sytuacja jest tak napięta, że po meczu z Ukrainą, zwycięskim przecież, "Schweini" był jedynym piłkarzem, który nie porozmawiał z dziennikarzami. Przeszedł tylko przez ich strefę z miną urażonego buntownika. Przeszedł, bo musiał, bo tak nakazuje UEFA.

Jedyne wywiady, jakie ukazały się po starciu z Ukrainą ze Schweinsteigerem, to te dla UEFA i dla oficjalnej strony Niemieckiego Związku Piłki Nożnej (DFB).

Przez większość sezonu Schweinsteiger był w cieniu swej kontuzji. W Manchesterze United prawie nie grał i słyszał krytykę, że jest darmozjadem, bo zarabia tak wiele, a nic od siebie nie daje. Z jego przybycia MU nie osiągnął nic.

Mecz z Ukrainą był dla "Schewiniego" pierwszym oficjalnym występem od 83 dni!

Bastiana broni cała kadra. Andre Schuerrle, który grał w Chelsea, zasłaniał go piersią, mówiąc: - To niełatwe zadebiutować w tak silnej lidze, jaką jest Premier League, gdy przychodzi się do nowego klubu z kontuzją. Bastian zaliczył w Anglii trudny okres, a strzelając gola Ukrainie pokazał, że jest niezłomny, ma bardzo mocną psychikę.

- Odrodzenie Bastiana to świetna wiadomość dla całego naszego zespołu - dodał.

Joachim Loew poszedł dalej: - Schweinsteiger jest naszym kapitanem nawet wtedy, gdy nie ma go na boisku, a opaskę nosi kto inny. To niesamowicie doświadczony zawodnik, który wygrał wszystko, co było do wygrania - powiedział szkoleniowiec.

Chcą ożywić ofensywę na Polskę

Problemem Niemców z pewnością nie jest tylko obrażony Schweinsteiger. Większym jest ofensywa, która w spotkaniu z Ukrainą była dosyć bezpłodna i w niczym nie przypominała zespołu, który ośmieszył Brazylijczyków na ich mundialu, bijąc ich 7-1.

- W ofensywie musimy zmienić właściwie wszystko - ogłosił nowy p.o. kapitana Manuel Neuer.

Mario Goetze to wielki piłkarz, któremu Niemcy postawią pomniki za bramkę na wagę mistrzostwa świata w finale z Argentyną, ale na Euro 2016 nie może ukryć tego, że w Bayernie jest statystą. Dlatego dziś, przeciw Orłom, wyjdzie najpewniej inny Mario - Gomez. Loew będzie chciał wykorzystać jego wzrost, po w parze stoperów Kamil Glik - Michał Pazdan dobre warunki ma tylko ten pierwszy.

Ale o Goetzem i tak nie możemy zapominać. Przecież to przez jego dwa gole przegraliśmy we Frankfurcie 1-3, we wrześniu 2015 roku.

Orły w najwyższym locie?

Jedno jest pewne: jeśli znów chcemy sprawić niespodziankę w boju z Niemcami, dziś podopieczni Adama Nawałki muszą wznieść się na wyżyny. Zarówno jeśli chodzi o indywidualne możliwości, jak i o grę zespołową.

Ze słów, jaki wypowiedzieli wczoraj Łukasz Piszczek i Jakub Błaszczykowski, na pierwszy plan przebijało się jedno: "koncentracja". Do 93. minuty.

Liczy na dobrą postawę bramkarza i niezależnie od tego, czy będzie nim Artur Boruc, czy Łukasz Fabiański. Jeśli zaliczy tyle udanych interwencji, co "Holy Goalie" podczas MŚ 2006, czy Euro 2008, właśnie w starciu z Niemcami, to nie powinniśmy tego meczu przegrać. Dzisiaj różnica w grze obu reprezentacji nie jest aż tak wielka jak wtedy.

W ofensywie mamy niemało atutów. Szybkość, energia, odpowiedzialność w defensywie - to wszystko cechuje Kamila Grosickiego, który powinien pojawić się w wyjściowym składzie. Nawałka ma manewr, bo przecież błysnął Bartosz Kapustka.

- Postawienie na Bartosza nie było aktem odwagi, ani żadną nadzwyczajną decyzją. To zwykłe rozeznanie jego możliwości - powiedział nasz selekcjoner, zapytany o odwagę przy postawieniu na młokosa z Cracovii.

Z Paryża Michał Białoński

Polacy pokonają Niemców na Euro 2016?

Partnerem relacji jest Murapol, ogólnopolski deweloper mieszkaniowy
Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Polski | reprezentacja Niemiec | Euro 2016