Euro 2016. To Artur Boruc wskoczy do polskiej bramki!?

​Wydawało się, że jeśli nie poprawi się stan nogi Wojtka Szczęsnego, to murowanym kandydatem do bramki na czwartkowe starcie z Niemcami jest Łukasz Fabiański. Tymczasem dzisiaj miało dojść do rewolucji w hierarchii bramkarskiej i większe szanse na wskoczenie między słupki ma Artur Boruc!

Boruc to ulubieniec kibiców - za wspaniałe występy na boisku, podczas Euro 2008, gdy bronił jak w transie w starciach z Niemcami i Austrią, jak również te pozaboiskowe. Wsławił się akcją ratunkową w obronie napastowanej przez szkockich chuliganów trójki Polaków w Glasgow: będącej w ciąży Magdy, Janusza i Haliny. "Swój chłop" - tak go okrzyknęli mieszkający na Wyspach Brytyjskich Polacy.

Reklama

Teraz Boruc ma wskoczyć do bramki, bo jest w bardziej bojowym nastroju od "Fabiana". Adam Nawałka oczekuje od wszystkich zawodników współtworzenia ducha drużyny. Oczekuje tego również od rezerwowych graczy, a Łukasz nie najlepiej zniósł fakt, że stracił miejsce numer "jeden" w bramce "Biało-czerwonych".

Najważniejszy fakt w tej sprawie poruszył dzisiaj asystent Adama Nawałki - Bogdan Zając. - Kto by nie wszedł do bramki na mecz z Niemcami, to poziom i tak będzie bardzo dobry. Mamy trzech bramkarzy światowej klasy - powiedział Zając.

Niektórym mogło się wydawać, że Artur Boruc jedzie na Euro 2016 jako zdecydowany numer 3. Pojawiały się nawet złośliwe opinie, że we Francji będzie głównie odpowiadał za dobrą atmosferę, a nie podniesienie rywalizacji.

Szczególnie, że ostatni mecz o punkty w reprezentacji Polski zagrał w październiku 2013 r., gdy Polska zmierzyła się z Ukrainą. Później Boruc oddał pole Szczęsnemu oraz Fabiańskiemu i szansę dostawał tylko w spotkaniach towarzyskich.

Ostatni raz w kadrze zagrał dziewięć dni temu w meczu towarzyskim przeciwko Litwie. Wówczas w przerwie zmienił właśnie Fabiańskiego. Tym samym Boruc zaliczył 63. spotkanie w reprezentacji Polski i pod względem występów zrównał się z Janem Tomaszewski.

Jeśli więc Boruc zagra z Niemcami, zostanie rekordzistą Polski pod względem liczby występów w kadrze wśród bramkarzy.

O formę 36-letniego Boruca Adam Nawałka raczej powinien być spokojny. W tym sezonie zaliczył 32 spotkania w Bournemouth, w których puścił 51 bramek. Siedem razy zachował czyste konto, a jego drużyna zajęła 16. miejsce i utrzymała się w Premier League.

W Bournemouth Boruc jest jednym z najważniejszych zawodników. Choć jego zespół ani pod względem medialnym, ani piłkarskim nie należy do czołówki Premier League, to Polak kilka razy został wybrany do "11" kolejki.

- Prezentuje się świetnie, jest pewny siebie. Miał wiele kluczowych interwencji - chwalił Boruca kilka miesięcy temu Eddie Howh, trener Bournemouth. 

Boruc zadebiutował na wielkiej imprezie podczas MŚ w Niemczech. Najlepszy występ zanotował wówczas przeciwko gospodarzom. Wówczas Polacy przegrali 0-1, ale "Holy Goalie" ratował Orłów wiele razy, jak wspomnianą wyżej trójkę Polaków w szkockim parku.

Nawałka dobrze wie, że bramkarz musi mieć komfort. Dlatego golkiperów informuje wcześniej o tym, że wystąpią w meczu. - Dowiedziałem się pięć dni przed spotkaniem, że zagram z Irlandią Północną - powiedział Wojciech Szczęsny, którego lewa noga jest jak bania.

Artur Boruc nie mówi nic. Zamieścił tylko po godz. 13 takiego tweeta:

Pozostawiamy go bez komentarza.

- Mamy trzech fantastycznych, dobrych bramkarzy. Żadnego bym nie skreślał. Ktokolwiek z nich wyjdzie na mecz z Niemcami, życzę mu, by dobrze bronił polskiej bramki - mówi prezes PZPN-u Zbigniew Boniek.

Z La Baule Michał Białoński, Piotr Jawor, Łukasz Szpyrka

Partnerem relacji jest Murapol, ogólnopolski deweloper mieszkaniowy
Dowiedz się więcej na temat: Artur Boruc | Łukasz Fabiański | Wojciech Szczęsny