Mecz Ukraina - Polska. Zmiana selekcjonera? Czas na Szewczenkę?

Starcie z Polską to może być pożegnalny mecz dla niektórych piłkarzy, a także selekcjonera reprezentacji Ukrainy, Mychajło Fomenki. - Jest wielkie rozczarowanie. Nikt nie spodziewał się takich rezultatów naszej kadry. Ciężka krytyka spada zarówno na zawodników, jak i sztab szkoleniowy - mówi Interii Ołeksandr Szeweluchin, środkowy obrońca Górnika Zabrze.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Ukraina - Polska

Reklama

Relacja na żywo dla urządzeń mobilnych

Doświadczony ukraiński defensor, który w górnośląskim klubie gra od czterech lat, właśnie co wrócił z domu w Kijowie do Zabrza, gdzie wczoraj rozpoczął przygotowania do nowego sezonu. Po przegranym meczu z Niemcami 0-2, a w szczególności w czwartek z Irlandią Północną w takim samym stosunku, na głowę piłkarzy i trenerów posypały się na Ukrainie gromy. 

- Nie było tego zespołu, który widzieliśmy wcześniej, choćby w eliminacjach. Zawiodły też te największe gwiazdy, jak Jarmołenko czy Konoplianka. Liczono, że swoją grą pociągną zespół, że będą strzelać bramki, ale tak się nie stało. Nie zaprezentowali tego, na co ich stać - uważa Szeweluchin, który piłkarskiego abecadła uczył się w Dynamie Kijów. 

Co w tej sytuacji? Czy pracę straci dotychczasowy selekcjoner Mychajło Fomenko, który prowadzi reprezentację od 2012 roku? - Mówi się o tym, tym bardziej, że przed mistrzostwami Europy doszło do zmian w naszej federacji - przyznaje ukraiński piłkarz. 

Jedną z branych pod uwagę opcji jest zatrudnienie na stanowisku selekcjonera Andrija Szewczenki, najlepszego piłkarza Ukrainy w historii, który w tej chwili pomaga trenerowi Fomience. 

- Jego kandydatura jest rozpatrywana, ale raczej bierze się pod uwagę trenerów z bogatszym doświadczeniem. Szewczenko być może dalej będzie pełniej w kadrze rolę asystenta - tłumaczy Szeweluchin. 

W pożegnalnym meczu z "Biało-czerwonymi" na wielkie zmiany w składzie Ukraińców raczej nie ma co liczyć. - Nie ma co eksperymentować, tym bardziej, że nie było pola manewru, czy to jeśli idzie o atak, czy o defensywę. Wiele zmian nie powinno być. Być może w bramce, zamiast Pjatowa, zagra któryś z rezerwowych: Bojko czy Szewczenko. Z kolei w defensywie, mającego już swoje lata Szewczuka, zastąpi Butko. Z przodu gra dalej będzie oparta na duecie Jarmołenko - Konoplianka. To są mistrzostwa Europy, gramy o honor i trzeba się zaprezentować, jak najlepiej - podkreśla Ołeksandr Szeweluchin. 

Michał Zichlarz

Partnerem relacji jest Murapol, ogólnopolski deweloper mieszkaniowy