Polacy na Euro 2016. ​Zając o sile sztabu Nawałki: Dopracowany mamy każdy szczegół

Asystent Adama Nawałki - Bogdan Zając uchylił rąbka tajemnicy sztabu reprezentacji Polski. - Mamy dopracowany każdy szczegół i to później przekłada się na wynik - powiedział Zając w La Baule.

Trener Zając nie chciał porównywać pracy sztabu Nawałki do tych wcześniejszych - Waldemara Fornalika, Franciszka Smudy, czy Leo Beenhakkera, którym nie udawało się osiągnąć sukcesu.

Reklama

- Nie wiem, jak pracowały tamte sztaby. Skupiamy się na swojej pracy i z dnia na dzień wykonujemy najlepszą robotę, na jaką nas stać - podkreśla Zając.

- Każdy moment dnia, każdy szczegół naszej pracy, sekundy, milimetry, przekładają się później na wynik końcowy, jaki drużyna uzyskuje na boisku - dodał.

Zając nie mija się z prawdą. Trzeba przyznać, że dopracowanie każdego szczegółu daje wyniki. W sztabie Adama Nawałki pracuje 25 ludzi! Tak licznej ekipy polscy selekcjonerzy nie mieli nawet w czasach PRL-u, gdy z kadrą podróżowali odgórnie narzuceni partyjni funkcjonariusze!

- Na Portugalię patrzymy jak na zespół. Oczywiście, są w nim indywidualności takie jak Cristiano Ronaldo i nie tylko on, jest wielu innych zawodników na światowym poziomie, ale ich siłą jest kolektyw, co pokazali w meczu z Chorwatami - podkreśla asystent Adama Nawałki - Bogdan Zając.

Portugalczycy na ostatnią przed ćwierćfinałem konferencję Polaków w La Baule wysłali dużą delegację dziennikarzy. Gdy jeden z nich zapytał o to, czy wpływ Roberta Lewandowskiego na grę zespołu jest tak samo duży jak Cristiana Ronalda w Portugalii, trener Zając wypowiedział mantrę, którą razem z selekcjonerem Adamem Nawałką stosują, gdy ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości co do "Lewego".

- Robert jest kapitanem, liderem, bardzo ważną postacią naszej kadry. W każdym meczu pokazuje, że dla niego liczy się zespół. Ciągnie za sobą całą drużynę, dając energię, a to przekłada się na jego grę - tłumaczył Bogdan Zając.

Trener trafił w punkt także z apelem skierowanym do mediów, by zorganizowanej obrony w niskim pressingu nie wyśmiewać, nie nazywać obroną Częstochowy.

- Taki rodzaj defensywy to dzisiaj norma. Wszystkie zespoły na Euro 2016 dobrze sobie w niej radzą. Niski pressing to zorganizowana gra, która nie jest obca Portugalczykom, czego dowiedli w meczu z Chorwacją - przypomniał Bogdan Zając.

Z La Baule Michał Białoński, Piotra Jawor, Łukasz Szpyrka

Partnerem relacji jest Murapol, ogólnopolski deweloper mieszkaniowy
Dowiedz się więcej na temat: Bogdan Zając | Adam Nawałka