Polska - Irlandia Północna. Legenda rywali chce powtórki z 1982 roku

- Obecna sytuacja przypomina mi to, co działo się przed mistrzostwami świata w Hiszpanii. Jadąc tam nikt na nas nie stawiał, a przed naszym pierwszym meczem z Jugosławią wieszczono nam klęskę. Tymczasem skończyło się na remisie 0-0, co dało nam dobrą pozycję wyjściową przed kolejnymi spotkaniami - wspomina Gerry Armstrong, były świetny napastnik Irlandii Północnej.

W Irlandii Północnej, podobnie jak w Polsce, wszyscy z napięciem czekają już na niedzielne stracie w Nicei. "O'Neill's men can cause stir like '82 heroes" czyli "Chłopcy O'Neilla mogą zamieszać, jak bohaterowie z 1982 roku" - pisze "Belfast Telegraph. 

Reklama

Jednym z bohaterów mundialu w 1982 roku był grający wtedy w angielskim Watfordzie Gerry Armstrong. Napastnik z Irlandii Północnej zdobył w pamiętnym dla naszych niedzielnych rywali turnieju trzy ważne gole. Lepsi od niego byli wtedy tylko król strzelców ówczesnych MŚ Paolo Rossi, Karl-Heinz Rummenigge, Zico i nasz Zbigniew Boniek. 

Bramki zdobywane przez Armstronga w zwycięskim meczu z Hiszpanią (1-0) czy w remisowym starciu z Hondurasem (1-1) dały wtedy drużynie prowadzonej przez słynnego Billy'ego Binghama awans do drugiej rundy mistrzostw, co do dziś jest jednym z największych sukcesów północnoirlandzkiej piłki. W ekipie z Ulsteru grali wtedy tacy gracze, jak legendarny bramkarz Pat Jennings, najmłodszy uczestnik w historii finałów MŚ, 17-letni Norman Whiteside czy obecny selekcjoner reprezentacji Irlandii Martin O'Neill. 

- Nie widzę powodu dla którego Irlandia Północna nie miałaby teraz zaskoczyć silnej Polski. Remis na początek dałby nam dobrą pozycję wyjściową przed kolejnym meczem w grupie z Ukrainą - uważa Armstrong. 

Były zawodnik takich klubów, jak Tottenhamu czy Realu Mallorca przestrzega jednak na łamach "Belfast Telegraph". 

- W 1982 wszyscy oczekiwali od nas tego, że po pierwszym meczu z Jugosławią łatwo rozprawimy się z kolejnym rywalem, jakim był Honduras. Tak się jednak nie stało, bo spotkanie zakończyło się remisem. W tej sytuacji o wszystkim decydował mecz z faworyzowanymi gospodarzami. Teraz sytuacja jest podobna. Nasi fani są pewni tego, że osiągniemy dobry wynik w starciu z Ukrainą, a obawiają się Niemców. Tymczasem w piłce rzeczy nie zawsze wyglądają tak, jakby wszyscy oczekiwali. Ja wierzę, że naszą reprezentację stać na korzystny wynik w konfrontacji z mistrzami świata - mówi Armstrong, który obecnie współpracuje, jako futbolowy ekspert, z telewizją Sky Sports i ESPN. 

Na pytanie o faworytów grupy C Euro 2016 były świetny napastnik podkreśla. - Faworytem do awansu oprócz Niemców są Polacy. To sprawia, że na naszych zawodnikach nie będzie ciążyła taka presja, jak na rywalu - uważa. 

Michał Zichlarz

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Polska - Irlandia Północna!

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Partnerem relacji jest Murapol, ogólnopolski deweloper mieszkaniowy