Polska - Niemcy 0-0. Łukasz Fabiański: Cieszę się, że mogłem pomóc drużynie

Nieszczęście jednego, szansą dla innego. Tak było w przypadku naszych bramkarzy Wojciecha Szczęsnego i Łukasza Fabiańskiego. Kontuzja tego pierwszego wyeliminowała go z meczu z Niemcami. Jego miejsce zajął Fabiański i spisał się bardzo dobrze.

- Cieszę się, że mogłem pomóc drużynie - powiedział Fabiański przed kamerami Polsatu Sport tuż po bezbramkowym remisie z Niemcami na Stade de France. - Sytuacja z Wojtkiem nie do końca była wyjaśniona. Jednak rywalizacja sprawiła, że byłem przygotowany - dodał.

Fabiański spisał się wyśmienicie, kiedy obronił groźny strzał Mesuta Oezila. To była interwencja meczu.

Reklama

- Zagraliśmy bardzo dobrze w obronie jako cały zespół. Niemcy byli częściej przy piłce, ale nie stwarzali sobie sytuacji. Ich celne strzały można było policzyć na palcach jednej ręki - stwierdził 31-letni zawodnik.

- Człowiek liczy, że trener na niego postawi, ale to są decyzje selekcjonera. Trzeba się podporządkować, ciężko pracować i czekać na swoją szansę. Taka się pojawiła, ale nie cieszę się z nieszczęścia Wojtka - podkreślił bramkarz Swansea City.

Po dwóch seriach spotkań Polacy mają na koncie cztery punkty i jedną nogą są już w 1/8 finału. W fazie grupowej "Biało-czerwonych" czeka jeszcze starcie z Ukrainą.

- Cieszy ten punkt z Niemcami, który stawia nas w korzystnej sytuacji. Przed nami jeszcze jedno spotkanie i zobaczymy, w którym miejscu będziemy - zakończył Fabiański.

Partnerem relacji jest Murapol, ogólnopolski deweloper mieszkaniowy


Najlepsze tematy