Ukraina - Polska 0-1. Kapustka: Wymagam od siebie więcej

- Zdawałem sobie sprawę, że Ukraina ma bardzo mocne skrzydła i trzeba będzie trochę więcej popracować w defensywie - przyznaje Bartosz Kapustka, pomocnik reprezentacji Polski.

Interia: Jest pan zadowolony z występu?

Reklama

Bartosz Kapustka: Na pewno mogło być lepiej, wymagam od siebie dużo więcej. Chcę się wyróżniać, a dziś tego brakło. Mam nadzieję, że przyjdzie mi zagrać w kolejnych meczach i udowodnić, że pomagam drużynie.

Kiedy pan się dowiedział, że zagra w podstawowym składzie?

- Zawsze oficjalne podanie składu jest w dniu meczu.

Jak wyglądała pana współpraca z Thiago Cionkiem?

- To był nasz pierwszy mecz razem. Rzeczywiście czasem w ustawieniu mogliśmy się lepiej komunikować. Później trochę lepiej grało mi się na lewym skrzydle.

W pierwszej połowie boczni pomocnicy głównie bronili.

- Tak, zdawałem sobie sprawę, że Ukraina ma bardzo mocne skrzydła i trzeba będzie trochę więcej popracować w defensywie i byłem na to przygotowany.

Nie udało się jednak panu wykorzystać sytuacji sam na sam.

- Tak, to była "szybka" sytuacja. Robert Lewandowski przejął piłkę, ja w pełnym biegu ją przyjąłem i myślę, że gdybym przyjął trochę bardziej do środka, to poszukałbym dłuższego rogu. A stało się tak, że miałem piłkę na lewej nodze, bramkarz skrócił kąt i szukałem strzału po krótkim słupku, ale nie trafiłem.

Nie czujecie powoli zmęczenia turniejem?

- Każdy tak samo gra i tak samo podchodzi do meczów. Na pewno w nogach te spotkania zostają, ale każdy się regeneruje i na kolejny mecz jest gotowy.

Rozmawiał w Marsylii Michał Białoński

Partnerem relacji jest Murapol, ogólnopolski deweloper mieszkaniowy
Dowiedz się więcej na temat: Bartosz Kapustka | Euro 2016