Ukraina - Polska 0-1 na Euro 2016. Lewandowski pyta po Ukrainie: Co ważniejsze? Moje gole czy zespół

- Robię wszystko, żeby pomóc drużynie na Euro 2016 także bramkami, ale miałem tylko jedną sytuację w trzech meczach. Szkoda, że tylko jedną. Poza tym trzeba się zastanowić co ważniejsze - moje sytuacje, czy interes zespołu, który wygrywa i nie traci bramek? - powiedział po pokonaniu Ukrainy kapitan Polaków Robert Lewandowski.

Adam Nawałka, zapytany po meczu przez Francuzów z AFP o to, czy problemem Polaków nie jest brak goli "Lewego", stanął murem za swym kapitanem i wymienił całą litanię obowiązków, które na boisku wypełnia Robert.

Reklama

- Także ze strzelaniem bramek będzie coraz lepiej. Dzisiaj Robert miał już jedną dobrą sytuację, a w następnym meczu strzeli bramkę - zapewnił Francuza Nawałka.

Robert się tylko szeroko uśmiechnął, gdy go o to zagadnęliśmy.

- W sytuacji, którą miałem piłka kozłowała. Chciałem trafić w prawy górny róg, ale przestrzeliłem. To była moja pierwsza sytuacja. Szkoda, że tylko jedna - żałował Lewandowski.

- Początek meczu mieliśmy dobry, ale później Ukraińcy za bardzo przejęli inicjatywę w środku pola, a nam trudno było utrzymać się przy piłce. Powinniśmy posiadanie na pewno poprawić, pograć piłką i wtedy sytuacje niejako same by się stworzyło, a zamiast tego, musieliśmy ganiać za piłką - opowiadał.

Czy czuje złość, że licznik minut bez bramki wciąż bije?

- Przede wszystkim nie mam sytuacji i od tego trzeba zacząć. Jak mogę strzelać bramki, jak mam jedną sytuację na trzy mecze? Z jednej strony szkoda, że ja nie mam sytuacji, ale z drugiej drużyna je ma. Ja nic dalej nie poradzę. Trzeba walczyć dalej i liczyć na to, że w następnym meczu będzie lepiej. Trzeba się zastanowić, co jest ważniejsze - stawia pytanie retoryczne kapitan "Biało-czerwonych".

- Poza tym, na wcześniejszych turniejach o mistrzostwo Europy strzelałem bramki, ale szybko odpadaliśmy. Teraz to się zmieniło - przypomniał Euro 2012.

- Dobrą rzeczą jest to, że w kolejnym meczu zagraliśmy "na zero" z tyłu. Zdobyliśmy więcej punktów niż we wszystkich dotychczasowych mistrzostwach Europy razem wziętych, bramek nie potraciliśmy, więc na pewno są pozytywy - wyliczał "Lewy".

- Spotkanie z Ukrainą nie należało do najlepszych w naszym wykonaniu, ale wiemy, że najważniejsze spotkanie przyjdzie w sobotę. Naszą konsekwencję, wszystkie nasze siły trzeba będzie rzucić na sobotę i zagrać najlepsze spotkanie - tłumaczy Robert Lewandowski.

- Szwajcarzy to bardzo dobry zespół, z topu rankingu. Mają bardzo dobrych zawodników. Taki Xhaka  jest osobą, która kreuje grę. Będą faworytem, mam nadzieję, że damy z siebie wszystko

Czy od strony fizycznej Orły podołają temu, że "Helweci" mają o dwa dni więcej przerwy na regenerację?

- Ale my mamy cztery dni przerwy, więc przy takim turnieju i tak nie jest źle. Jakbyśmy grali w rytmie: środa - sobota, to różnica w odpoczynku miałaby wpływ, ale przy obecnym układzie nie ma to znaczenia - twierdzi Robert.

- Tym bardziej że dzisiaj wielkich dystansów szybkościowych nie pokonywaliśmy. Oczywiście, świeżość nie jest najwyższej klasy, ale nie powinno to być problemem - dodaje.

Z Marsylii Michał Białoński, Łukasz Szpyrka, Piotr Jawor

"Kuba" bohaterem Polaków oraz memów! Zobacz te najlepsze

Partnerem relacji jest Murapol, ogólnopolski deweloper mieszkaniowy
Dowiedz się więcej na temat: Robert Lewandowski