Mistrzostwa Europy 2017 U-21 w Polsce

Euro U-21. Poruszenie w ekipie Polski po słowach Bielika

Spore poruszenie w młodzieżowej reprezentacji Polski wywołały słowa Krystiana Bielika, który po piątkowej porażce ze Słowacją 1-2 w pierwszym meczu piłkarskich mistrzostw Europy U-21 powiedział, że drużynie "zabrakło jaj".

- Temat jest zamknięty i nie będziemy tego roztrząsać. Wyjaśniliśmy tę sprawę wewnątrz zespołu - powiedział na sobotniej konferencji prasowej w Lublinie Dawid Kownacki, który w meczu ze Słowacją pauzował z powodu kartek.

Reklama

Po piątkowej porażce Bielik nie krył rozczarowania rolą rezerwowego i postawą swoich kolegów na boisku.

- W meczu ze Słowacją zabrakło nam jaj. Musimy pokazać, że mamy jaja i w meczu ze Szwecją zgarnąć trzy punkty. Wówczas wróci do nas wiara w awans - mówił Bielik w strefie wywiadów.

Te słowa wywołały spore poruszenie w zespole i sztabie szkoleniowym.

- Sytuacja została wyjaśniona wewnątrz drużyny. Krystian przeprosił za nieprawdziwe sformułowanie i w sobotę na stronie PZPN ukaże się jego oświadczenie - zakomunikował rzecznik prasowy reprezentacji U-21 Paweł Drażba.

"Biało-czerwoni" po porażce ze Słowacją zajmują ostatnie miejsce w grupie A.

- Gdybyśmy nie mieli motywacji, to byśmy się spakowali i już by nas tutaj nie było. Przed nami dwa mecze i wszystko jest w naszych rękach. Skupiamy się na spotkaniu ze Szwecją. Dzięki zwycięstwu zachowamy szanse na wyjście z grupy. Mamy ogromną chęć rewanżu - zapewnił Kownacki.

Z ławki rezerwowych spotkanie obejrzał Radosław Murawski.

- Zawsze ciężko ogląda się mecze z tej perspektywy. Chciałoby się pomóc kolegom, ale nie ma takiej możliwości. Jest nas 23 w zespole i każdy jest gotowy do gry - ocenił pomocnik Piasta Gliwice.

W innym piątkowym meczu grupy A Szwedzi bezbramkowo zremisowali z Anglią. Właśnie Szwedzi będą rywalami "Biało-czerwonych" w poniedziałkowym spotkaniu w Lublinie.

- Jesteśmy żądni dobrej gry i przygotowujemy się w bardzo dobrych nastrojach. W meczu ze Słowacją stworzyliśmy sobie kilka sytuacji bramkowych i to jest sygnał, że kolejne mecze możemy wygrywać - powiedział asystent trenera młodzieżowej reprezentacji Polski Marcina Dorny, Ryszard Robakiewicz.

Nie chciał zdradzić do ilu zmian w składzie dojdzie w rywalizacji ze Szwedami.

- Jesteśmy po analizie spotkania ze Słowacją. W sobotę wieczorem przeprowadzimy odprawę. Wówczas będziemy decydowali o taktyce i składzie na spotkanie ze Szwecją. Podczas sobotniego treningu zawodnicy bardzo dobrze się prezentowali i jesteśmy pełni optymizmu - zakończył Robakiewicz.

Reprezentacja Polski przygotowuje się do drugiego spotkania w grupie A, w którym również na Arenie Lublin zmierzy się ze Szwecją. Mecz odbędzie się w poniedziałek o godz. 20.45.