ME w piłce ręcznej Polska 2016

ME piłkarzy ręcznych: kobiety doceniają też urodę zawodników

Kobiety, który przyjechały do Krakowa na mistrzostwa Europy piłkarzy ręcznych, zwracają uwagę nie tylko na grę zawodników, ale również na ich urodę.

Sabina Szydłowska od 10 lat chodzi na różne zawody piłki ręcznej, przynajmniej raz w roku stara się być na rozgrywkach Ligi Mistrzów. Wtorkowy mecz Polska - Francja (31-25) oglądała w Tauron Arenie Kraków, a środowe - w Strefie Kibica. Jej zdaniem wiele kobiet, ale nie wszystkie, podziwia zawodników biorących udział w turnieju.

Reklama

- Tak, kobiety zwracają uwagę na wygląd. Mają swoich ulubieńców - powiedziała fanka z Głogowa.

Ona najbardziej podziwia i docenia Michała Jureckiego.

- Jestem dumna, że Michał, i jego brat Bartosz, grali wspólnie w Chrobrym Głogów. Potem wypłynęli na szerokie wody, udało się im zajść tak daleko. Ten drugi ostatnio wrócił do tego klubu - powiedziała Szydłowska.

W ciągu dnia na fanki piłki ręcznej w Strefie Kibica czeka szereg atrakcji. W środę np. podziwiały pokaz mody. Wieczorami zaś śledzą przebieg meczów.

Nie wszystkie panie, które tu przychodzą, interesują się piłką ręczną. Niektóre chcą towarzyszyć swoim chłopakom czy mężom. Inne przyprowadzają do niej dzieci, bo atrakcji dla najmłodszych nie brakuje. Jeszcze inne rzeczywiście interesują się sportem.

Studiująca w Krakowie, a pochodząca z Lubelszczyzny, Iza Pintal kibicuje polskim drużynom, szczególnie ceni Vive Tauron Kielce. Był czas, kiedy trenowała piłkę ręczną, ale już od kilku lat pozostaje tylko widzem i kibicem. Przyznała, że - jak wiele innych kobiet - ocenia, czy zawodnik jest przystojny, czy nie.

- Zwracam uwagę na wygląd mężczyzny przed meczem, ale w czasie gry oceniam go już tylko jako zawodnika, patrzę jak radzi sobie na boisku - wyjaśniła.

Prowadzący krakowską Strefę Kibica Radosław Połomski powiedział, że jest ona najaktywniejsza i najliczniej odwiedzana spośród czterech (trzy pozostałe znajdują się w Gdańsku, Katowicach i Wrocławiu).

- Wynika to z faktu, że w Krakowie gra polska reprezentacja oraz z atrakcyjnego usytuowania - na Starym Mieście - ocenił.

Jedną z turystek, która przy okazji spaceru po centrum miasta weszła w środę do namiotu, była młoda Chinka, Jessika Yue Zhao.

- To mój pierwszy dzień w Polsce. Zwiedzając miasto zobaczyłam ten namiot i z ciekawości postanowiłam do niego wejść. Jadąc do Polski nie wiedziałam, że odbywają się tu mistrzostwa Europy w piłce ręcznej. Uświadomiłam to sobie, kiedy weszłam do środka - zaznaczyła.

Przyznała, że namiot jest dobrym miejscem na odpoczynek, zwłaszcza gdy na zewnątrz jest mroźnie i śnieżnie. Ucieszyła się też, że mogła obejrzeć pokaz mody oraz że jest świadkiem ważnego turnieju szczypiornistów.

Yue Zhao nie uprawia aktywnie sportu, ale lubi je oglądać w telewizji. Jej zdaniem znacznie popularniejszym sportem niż piłka ręczna jest piłka nożna. Chinka zgadza się z innymi fankami, że wygląd sportowców nie jest bez znaczenia, ale też nie jest ważniejszy niż to jak zawodnik gra.

Codziennie przez cały czas trwania turnieju, czyli do 31 stycznia, strefa na Małym Rynku jest czynna w godz. 14-23. Ostatniego dnia, gdy będą rozgrywane mecze o medale, wspólne oglądanie rozpocznie się już o godzinie 12. Wstęp jest darmowy.