Mistrzostwa świata 2014

MŚ 2014: Asy i Cieniasy poniedziałku, co nasz czeka dzisiaj?

Arjen Robben, David Villa, a przede wszystkim Neymar byli Asami poniedziałku na mundialu! Zapraszamy na podsumowanie dnia wczorajszego, a także do sprawdzenia tego, co nas czeka dzisiaj!

Asy poniedziałku:

Arjen Robben

Reklama

Holandia nie zachwyciła, ale pokonała Chile 2-0 i zapewniła sobie pierwsze miejsce w grupie B. Najlepszym piłkarzem meczu był Arjen Robben. Tym razem gola nie zdobył (zadowolił się asystą przy bramce na 2-0), ale przeprowadził najbardziej efektowny rajd mistrzostw. W 40. minucie przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów (wystartował z własnej połowy), z łatwością wpadł w pole karne mijając rywali i uderzył obok słupka. Gdyby trafił, mielibyśmy gola mundialu!

David Villa

Hiszpanie z godnością pożegnali się z mistrzostwami świata, pokonując Australię 3-0. Piękną bramkę na 1-0 dla najlepszej drużyny ostatnich lat zdobył David Villa. Dla snajpera Hiszpanii to mógł być pożegnalny mecz w drużynie narodowej. Pożegnał się, jak na prawdziwego mistrza przystało.

Neymar

Jego gra zrobiła różnicę w I połowie meczu Kamerun - Brazylia. Bez niego równie dobrze mogli prowadzić po niej Afrykanie. W wieku 22 lat ma już 35 goli w kadrze, na liście wszech czasów wyprzedzają go tylko tuzy takie jak: Romario, Ronaldo, Zico i Pele.

Rafael Marquez
Doświadczony kapitan Meksyku zapewnił swej ekipie gola na 1-0 w boju z Chorwatami, a także asystował przy golu na 3-0. Przypominamy, że Marquez jest obrońcą!

Cienias:

Ante Rebić

Sfrustrowany Chorwat kopnął w końcówce meczu pomocnika Meksyku - Carlosa Penę, za co dostał automatycznie czerwoną kartkę!

Rawszan Irmatow (sędzia z Uzbekistanu)

Przegapił ewidentne zagranie ręką Daria Srny, za co należał się Meksykowi rzut karny, a Srnie druga żółta kartka. Całe szczęście, że nie wypaczył wyniku meczu, choć kto wie, czy Meksykanie nie mieliby większych szans na wygranie Grupy A, którą przegrali z Brazylią gorszym bilansem bramek!

Wtopa dnia:

Sędzia Jonas Eriksson (Szwecja)

Zaliczył wpadkę przez gapiostwo swojego asystenta (Klasenius i Warnmark), zaliczając bramkę Brazylijczykom na 3-1, którą Fred strzelił z metrowego spalonego!

Co czeka nas we wtorek?

Grupa D: Włochy - Urugwaj  (godz. 18.00, Natal) TVP 2

INTERIA.PL zaprasza na relację na żywo z meczu Włochy - Urugwaj

Utytułowane zespoły (w sumie sześć tytułów mistrzów świata) zmierzą się w walce o awans do 1/8 finału. Włosi pokonali Anglię 2-1, ale później niespodziewanie przegrali z Kostaryką 0-1. Z kolei Urugwajczycy po porażce 1-3 z Kostaryką, pokonali Anglików 2-1. Italia ma lepszy bilans bramek, więc wystarczy jej remis, ale Urugwaj dysponuje zabójczym duetem napastników Luis Suarez - Edinson Cavani. Zapowiada się świetny mecz.

Grupa D: Kostaryka - Anglia (godz. 18.00, Belo Horizonte) TVP 1

INTERIA.PL zaprasza na relację na żywo z meczu Kostaryka - Anglia

Piłkarze Kostaryki wygrali oba pierwsze mecze i mają już pewny awans, co - jak do tej pory - jest największą niespodzianką mundialu. Anglicy chcą pożegnać się z mistrzostwami zwycięstwem i potwierdzić opinię, że mimo iż nie przebrnęli pierwszej rundy mundialu po raz pierwszy od 1958 roku, to prezentują efektowny futbol.

Grupa C: Japonia - Kolumbia (godz. 22.00, Cuiaba) TVP 2

INTERIA.PL zaprasza na relację na żywo z meczu Japonia - Kolumbia

Kolumbijczycy mają już awans w kieszeni, więc teoretycznie bardziej na zwycięstwie będzie zależeć Azjatom. Aby awansować, muszą wygrać i liczyć na potknięcie Wybrzeża Kości Słoniowej w meczu z Grecją. Czy Japończykom uda się odnieść pierwsze, historyczne zwycięstwo nad Kolumbijczykami?

Grupa C: Grecja - Wybrzeże Kości Słoniowej (godz. 22.00, Fortaleza) TVP 1

INTERIA.PL zaprasza na relację na żywo z meczu Grecja - WKS

Oba zespoły mają jeszcze szansę na awans do 1/8 finału, ale wyżej stoją akcje Didiera Drogby i spółki. Jeśli zespół z Afryki wygra, to zagwarantuje sobie miejsce w fazie pucharowej. Grecy mają mniejsze szanse, aby po raz pierwszy w historii wyjść z grupy. Nie tylko muszą pokonać rywali (i to wysoko), ale jeszcze potrzebują porażki bądź remisu Japończyków w meczu z Kolumbią. Jeśli Japończycy jednak wygrają i tak jak Grecy będą mieli cztery punkty, to decydować będzie różnica bramek ze wszystkich spotkań grupowych, a tę na razie lepszą ma Japonia.