Mistrzostwa świata 2014

"Neymar. Nadzieja Brazylii, przyszłość Barcelony"

Krytycy jego talentu twierdzą, że jest przereklamowany niczym gwiazdka pop, która odejdzie w zapomnienie po kilku latach. Na przeciwnym biegunie jest olbrzymia grupa fanów piłkarza, przekonanych, że taki jak on rodzi się raz na 50 lat. Oto "Neymar. Nadzieja Brazylii i przyszłość Barcelony".

Biografię piłkarza, pod takim właśnie tytułem, napisał Luca Caioli, specjalista od życiorysów gwiazd futbolu. Wcześniej włoski dziennikarz wziął na warsztat m.in. sylwetkę Cristiano Ronaldo, Leo Messiego i Zinedine’a Zidane’a. Wszystkie cieszyły się w Polsce bardzo dobrym wzięciem.

Reklama

Można się zastanawiać, po co pisać biografię zaledwie 22-letniego piłkarza, który co prawda świetnie grał w Santosie i ma w dorobku już kilkadziesiąt występów i bramek w reprezentacji Brazylii, ale dopiero od roku gra w Barcelonie. Piłkarzy, którzy brylowali w Ameryce Południowej, a potem nie potrafili się odnaleźć w czołowych klubach Europy było wielu. Wielu miało też ogromny talent, ale nie przekładał się on na grę i wyniki zespołu.

Jeden z rozmówców Caioli porównuje Neymara z Robinho. Pierwszego uważa za wielkiego artystę, genialnego technika, który potrafi połączyć grę efektowną z efektywną, dzięki czemu zaskarbił sobie sympatię fanów na całym świecie i zapracował na wielomilionowy transfer do Barcelony. Na przeciwnym biegunie stawia Robinho - idola z młodzieńczych lat Neymara. Robinho miał być talentem na miarę Pelego czy Romario, ale na hucznych zapowiedziach i efektownej, ale mało skutecznej grze się skończyło.

Caioli, tak jak w poprzednich biografiach gwiazd, wykonał kawał reporterskiej roboty. Rozmawiał z trenerami, wychowawcami piłkarza, a także z przyjaciółmi z młodości. Przemierzył drogę, jaką Neymar pokonał od pokoju pełnego piłek (jako dziecko nawet zasypiał z futbolówką) do Camp Nou w Barcelonie. Nie jest to klasyczna biografia, ale dobrze się ją czyta, w przystępny sposób wyjaśnia fenomen popularności Neymara, a także pokazuje, że idol Brazylijczyków jest kimś więcej niż tylko kolejną piłkarską "gwiazdką pop". Ma wszystko, żeby, jak przyznał Ronaldinho, zostać najlepszym zawodnikiem na świecie.

Ciekawa jest rozmowa z Leo Baptistao, z którym Neymar rywalizował jako 10-latek. Z czasem chłopcy się zaprzyjaźnili. "To, co teraz robi na boisku, robił już mając dziesięć i jedenaście lat. Wystarczy wspomnieć, że w wielu meczach gra opierała się na podawaniu piłek Neymarowi i na tym się kończyło, bo wiadomo było, że sobie poradzi. (...) Dla nas zostanie zawodowym piłkarzami było marzeniem, w przypadku Neymara nikt nie miał wątpliwości" - wspomina piłkarz Atletico Madryt (obecnie wypożyczony do Betisu Sevilla).

"Neymar. Nadzieja Brazylii, przyszłość Barcelony" - to biografia udana. Caioli umiejętnie wykroczył poza boiskowe wyczyny Neymara, przedstawiając go jako zwykłego chłopaka o niezwykłym talencie. Dobra książka, nie tylko dla fanów piłkarza, których z pewnością po ruszających dzisiaj (!) mistrzostwach świata jeszcze przybędzie. Polecam.

Autor: Dariusz Jaroń

Dowiedz się więcej na temat: Neymar
Najlepsze tematy