Reklama

MŚ Rosja 2018

Mohamed Salah: Pojadę na mundial

Przerwał milczenie, czym obudził nadzieje całego, stumilionowego kraju. Mohamed Salah, który sobotni finał Ligi Mistrzów zakończył przedwcześnie, z wybitym barkiem, poprzez Twittera zapewnił, że wygra wyścig z czasem i weźmie udział w nadchodzących mistrzostwach świata w Rosji.

Na tablicach Stadionu Olimpijskiego w Kijowie mijała 24. minuta gry, gdy nagle runął w posadach świat wszystkich kibiców Liverpoolu. Podczas walki o piłkę z Sergio Ramosem Egipcjanin upadł na ziemię w fatalny sposób, jego ręka wygięła się nienaturalnie, przez co był zmuszony zakończyć udział w meczu o złoto. I summa summarum owe złoto na jego szyi nie zawisło, „The Reds” pozbawieni swojego lidera polegli 1:3, w dużej mierze z powodu dwóch bramkarskich klopsach Lorisa Kariusa.

Reklama

I o ile żal kibiców klubu z miasta Beatlesów powoli po przegranym finale mijał, o tyle egipscy sympatycy futbolu nie mogli się niepewności pozbyć. Oczekiwali bowiem informacji na temat stanu zdrowia lidera ich reprezentacji, która na mundial wraca z wielkimi oczekiwaniami, po aż 28 latach przerwy. I wreszcie tę informację otrzymali, i to od samego zainteresowanego.

„Za mną trudna noc, ale jestem walczakiem. Pomimo wszelkich przeciwności losu jestem pewien, że będę w Rosji i będziecie ze mnie dumni. A wasza miłość i wsparcie zapewnią mi siłę, której obecnie potrzebuję” – poinformował wszystkich fanów poprzez wpis w komunikatorze społecznościowym, który spotkał się rzecz jasna z bardzo ciepłym przyjęciem.

Jeżeli waleczność Salaha pozwoli mu przezwyciężyć los i zagrać na mistrzostwach świata, to swoją kadrę poprowadzi w meczach grupy A z Rosją, Arabią Saudyjską oraz Urugwajem.

Dowiedz się więcej na temat: Mohamed Salah | Liverpool FC