Reklama

MŚ Rosja 2018

MŚ Rosja 2018. To będą najwięksi rzeźnicy na mundialu w Rosji?

Panamczycy zadebiutują w Rosji na mistrzostwach świata i mogą zostać dobrze zapamiętani, bo zdają się mieć wyrazisty styl, który niekoniecznie oznacza piłkarską wirtuozerię. W czwartek Panama grała w Broendby mecz towarzyski z Danią i pokazała się z nie najlepszej strony. Czerwoną kartkę za brutalny faul na bramkarzu Kasperze Schmeichelu otrzymał doświadczony napastnik Blas Perez.

Zagraniczne media stwierdziły, że prawdopodobnie łatwiejszej sytuacji do oceny przy czerwonej kartce irlandzki sędzia Neil Doyle może już w karierze nie mieć. Perez zaatakował Schmeichela w stylu karate w 66. minucie. Duński bramkarz wybiegł przed pole karne, a 37-letni panamski napastnik wyskoczył do piłki z wysoko uniesioną nogą. Sytuacja wyglądała niebezpiecznie i mogła skończyć się dla Duńczyka fatalną kontuzją twarzy, bo korki rywala ledwie się z nią rozminęły i trafiły w tors.

Reklama

Ale styl panamskiej drużyny w całym spotkaniu był ostry i na czerwoną kartkę zanosiło się od dłuższego czasu, a była to przecież tylko towarzyska rywalizacja. Dodatkowo Perez nie miał szans na przejęcie piłki, co tylko potęgowało niezrozumienie jego postępowania. Panamczycy na krótko przed mundialem nie zważali więc nie tylko na zdrowie rywali, ale także na swoje. Zwrócił na to uwagę po meczu zdziwiony selekcjoner reprezentacji Danii, wznosząc się na szczyty dyplomacji.

- Grasz sparing, w dodatku są dwie drużyny, które wystąpią w mistrzostwach świata i podchodzisz do tego bardziej na luzie, ale chyba taki musi być ich styl i sędziowie muszą podejmować odpowiednie decyzji - powiedział Age Hareide.

Selekcjoner Panamy Hernan Diario Gomez zasugerował, że jego zespół, który w Rosji pierwszy raz w historii wystąpi ma mundialu, ani myśli zmieniać usposobienia. - Nie będziemy łatwym przeciwnikiem, jak wszystkim się wydaje - zapowiedział po spotkaniu z Duńczykami.

Gomez to znany były kolumbijski piłkarz, który jako trener zasłynął z pracy z drużynami narodowymi obu Ameryk. Pod jego wodzą Kolumbijczycy awansowali na MŚ we Francji w 1998 roku, gdzie nie wyszli z grupy po porażce z Anglią. Cztery lata później Gomez siedział już na ławce Ekwadorczyków, z którymi awansował do tej imprezy pierwszy raz w historii. Teraz szkoleniowiec spróbuje wyrównać porachunki, bo jednym z grupowych rywali Panamczyków będą w Rosji właśnie Anglicy. Ale nie ma się też czemu dziwić, jeśli Panamczycy będą grać ostro, a na to się zanosi, skoro pseudonim trenera to "El Bolillo", czyli "Pałka".

Damski bokser

Hernan Diario Gomez ma też w życiorysie niezbyt szlachetną kartę, delikatnie mówiąc. W 2011 roku, będąc po raz drugi selekcjonerem Kolumbii, musiał pod presją opinii publicznej zrezygnować z pracy, gdy wyszło na jaw, że pod wpływem alkoholu co najmniej cztery razy, według relacji świadków, uderzył towarzyszącą mu kobietę przed barem El Bembe w Bogocie.

- Chciałem publicznie powiedzieć, że żałuję tego incydentu i żałuję, że straciłem kontrolę. Podziwiam i szanuję kobiety. Ten wybryk okrył wstydem moją matkę, moją żonę oraz każdą kobietę w mojej rodzinie i moim kraju - mówił siedem lat temu obecny szkoleniowiec Panamy. Jego drużyna poza Anglikami zmierzy się w Rosji jeszcze z Belgami i Tunezyjczykami w grupie G.

kip

Dowiedz się więcej na temat: MŚ Rosja 2018 | MŚ 2018 w Rosji | reprezentacja Panamy