MŚ Rosja 2018

Mundial 2018. Analiza meczu Szwecja - Korea 1-0. VAR uratował Skandynawów

To nie była najlepsza reklama piłki nożnej. Szwecja po rzucie karnym w 65. minucie Andreasa Granqvista pokonała Koreę Południową 1-0. Drużyna z Europy zwyciężyła po interwencji systemu VAR. Znakomicie wśród Azjatów zaprezentował się Jo Hyeonwoo, który tak naprawdę jest trzecim bramkarzem drużyny. Jego interwencja z pierwszej połowy była chyba najlepszą w turnieju. Grupowi rywale Szwedów i Koreańczyków - Niemcy, którzy przegrali 0-1 z Meksykiem, wcale nie muszą zbytnio martwić.

Na plus:

Jo Hyeonwoo – bramkarz Korei fenomenalnie prezentował się przez całe spotkanie. Najlepsza była jego interwencja z 20. minuty. Po zagraniu Toivonena w pole karne, do piłki dobiegł Berg. Strzelił bardzo mocno, ale Jo w niesamowity sposób twarzą obronił kopnięcie szwedzkiego zawodnika. Co ciekawe, 27-latek to nominalnie dopiero trzeci golkiper zespołu. Ten, który występował w eliminacjach siedzi na ławce. Tak naprawdę to jednak nic niezwykłego, bo od wielu turniejów to w Korei tradycja. Pierwszy bramkarz z kwalifikacji, potem nie gra w wielkiej imprezie. Dziwne.

Na minus:

Reklama

Koreańczycy tak naprawdę pierwszą dobrą sytuację stworzyli w samej końcówce. Po dośrodkowaniu w kierunku J. Lee piłka trafiła na głowę Hwanga. Ten jednak strzelił obok słupka. Postawa ekipy z Azji mocno rozczarowała. W całym meczu podopieczni trenera Tae-Yong Shina nie mieli nawet jednego celnego strzału. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, że to delikatny blamaż. Z taką grą ta drużyna nie ma szans nawet na jeden punkt w tej grupie.

Przełomowy moment:

W 62. minucie M. Kim zaatakował w polu karnym Claessona. W pierwszym momencie sędzia Aguilar nie podyktował rzutu karnego. Za moment gra została jednak przerwana. Sytuacja została poddana ocenie systemu VAR. Powtórki wyraźnie pokazały, że obrońca z Azji faulował zawodnika ze Szwecji.

Liczba meczu:

12 - tyle lat czekali Szwedzi na zwycięstwo podczas meczu mistrzostw świata. Skandynawów nie było na dwóch poprzednich mundialach. W 2006 roku, dokładnie 15 czerwca pokonali 1-0 Paragwaj.

Naszym zdaniem:

Mecz od początku nie stał na najwyższym poziomie. W niedzielę na inaugurację rozgrywek w grupie F Niemcy przegrali 0-1 z Meksykiem. Wydawało się, że mistrzowie świata zaprezentowali się bardzo słabo i mogą mieć problemy z wyjściem do fazy pucharowej. Tymczasem po tym, co zobaczyliśmy w Niżnym Nowogrodzie widać, że nasi zachodni sąsiedzi wcale nie muszą zbytnio martwić. Szwedzi i Koreańczycy nie pokazali niczego wielkiego. Skandynawowie mieli sporo szczęścia, że wygrali. Tym samym zanotowali pierwsze od 1985 roku zwycięstwo w meczu otwierającym mistrzostwa świata. Potem mieli pięć remisów i dwie porażki. Natomiast Koreańczycy nie pokazali nic dobrego. Jeśli myślą o jakiś punktach, to przede wszystkim o wiele lepiej musi zagrać Son. Pomocnik Tottenhamu w poniedziałek był cieniem zawodnika, którego obserwowaliśmy w ostatnich latach.