MŚ Rosja 2018

Mundial 2018. Hiszpanie zwolnili selekcjonera Julena Lopeteguiego. Zastąpił go Fernando Hierro

Hiszpańska federacja zwolniła selekcjonera Julena Lopeteguiego dzień przed rozpoczęciem mistrzostw świata w Rosji. We władzach hiszpańskiego związku niezadowolenie spowodowała informacja o tym, że szkoleniowiec potajemnie porozumiał się z Realem Madryt w związku z objęciem stanowiska po Zinedinie Zidanie. Nowym selekcjonerem został Fernando Hierro, dyrektor reprezentacji i były obrońca Realu.

"Fernando Hierro przejmie obowiązki trenera na mistrzostwach świata w Rosji" - podała hiszpańska federacja piłkarska.

Reklama

50-letni Hierro to były znakomity obrońca Realu Madryt, który w latach 1989-2003 rozegrał w barwach "Królewskich" 439 meczów w samej tylko lidze hiszpańskiej. Jak na obrońcę słynął ze znakomitej skuteczności, strzeliwszy rekordowe 109 goli.

Jego dokonania trenerskie nie powalają. W latach 2014-2015 był asystentem Carla Ancelottiego na Santiago Bernabeu, a w sezonie 2016/2018 prowadził Real Oviedo w Segunda Division. Jego bilans to 17 zwycięstw, 15 porażek, 10 remisów w 42 meczach.

Samo odejście Zidane'a wywołało ogromne zaskoczenie w piłkarskim środowisku, ale kwestia wyboru następcy również zadziwiła. Ledwie 22 maja Julen Lopetegui podpisał z federacją umowę do 2020 roku, by niecały miesiąc później zgodzić się na pracę w Realu Madryt. Prezydent "Królewskich" Florentino Perez musiał zapłacić związkowi dwa miliony euro zapisanej w kontrakcie klauzuli odstępnego.

Z pracą na Santiago Bernabeu łączono w ostatnich dwóch tygodniach najróżniejsze trenerskie sławy, ale takiego ruchu ze strony Pereza, a co dopiero Lopeteguiego, nikt się nie spodziewał. Kompletnie zaskoczona została hiszpańska federacja, która długo się nie zastanawiała i dzień po ogłoszeniu przez Real nazwiska nowego szkoleniowca, chciała zwolnić selekcjonera.

I tak się stało. Prezes RFEF Luis Rubiales tłumaczył na pilnie zwołanej konferencji prasowej, że w ten sposób się nie postępuje, bo reprezentacja "jest drużyną wszystkich Hiszpanów" i innego wyboru jak zwolnienie być nie mogło. Szef hiszpańskiego związku czuł się rozczarowany zachowaniem Lopeteguiego, który dopiero co przedłużył kontrakt do 2020 roku. Pod jego wodzą od lipca 2016 mistrzowie świata z 2010 roku rozegrali 20 meczów, 14 wygrali, a sześć zremisowali.

- Zostaliśmy zmuszeni do rozstania z trenerem drużyny narodowej. Życzymy mu wszystkiego najlepszego w przyszłości. Negocjacje przebiegały bez żadnego informowania federacji. Dowiedzieliśmy się o wszystkim pięć minut przed komunikatem prasowym - tłumaczył Rubiales.

Sytuacja była napięta od samego rana. Z pierwszych przedostających się do mediów informacji wynikało, że Lopetegui nie poprowadzi hiszpańskiego zespołu w Rosji. Ale konferencja prasowa opóźniała się, co tłumaczono tym, że ważniejsi w drużynie piłkarze z Sergio Ramosem na czele apelowali o zdrowych rozsądek i pozwolenie trenerowi na poprowadzenie zespołu w mistrzostwach.

- To nie klub, jesteśmy tutaj po to, by wygrać mistrzostwo świata. Wszystko to nas boli i jeśli was to też boli, to przełknijcie dumę i pozwólcie nam grać - miał podobno powiedzieć Ramos w obronie Lopeteguiego.

Najpierw informowano, że prezes Rubiales miał podobno ugiąć się pod naciskiem starszyzny w drużynie i powstrzymać się przed dokonaniem zmiany, ale kiedy już pojawił się przed hiszpańskimi dziennikarzami poinformował o zwolnieniu trenera. Złość prezesa miała być wywołana tym, że porozumienie pomiędzy Lopeteguim a Realem Madryt dokonało się w zupełnej tajemnicy i za plecami Rubialesa.

Hiszpanie grają w grupie B mundialu w Rosji. Pierwszy mecz w piątek przeciwko Portugalii.

Dowiedz się więcej na temat: Julen Lopetegui