MŚ Rosja 2018

Mundial 2018. Niemcy – Szwecja 2-1. Mistrzowie świata uratowani

Reprezentacja Niemiec ponownie nie zachwyciła na mistrzostwach świata w Rosji i wszystko wskazywało na to, że sobotni mecz ze Szwecją zakończy z zaledwie jednym punktem. Jednak w 95. minucie słabo spisujący się tego dnia Toni Kroos zapewnił im zwycięstwo 2-1 (0-1) pięknie uderzając z rzutu wolnego. Kto zasłużył na wyróżnienie, a kto zawiódł?

Na plus

Reklama

Szwedzi rozegrali sobotni mecz świetnie pod względem taktycznym. Podopieczni Janne Anderssona mieli cofnąć się do obrony, grać pressingiem na swojej połowie i kontrować, kiedy nadarzy się okazja. Wykonali plan niemal w 100 procentach. Niemal, albowiem jeszcze w pierwszej połowie mogli zdobyć dwie bramki więcej. Na indywidualne wyróżnienie w tym zespole zasłużył przede wszystkim golkiper Robin Olsen, który, zwłaszcza w drugiej odsłonie spotkania, popisał się kilkoma świetnymi interwencjami. Nie można także zapomnieć o strzelcu gola Oli Toivonenie.

Natomiast Niemcy bardzo się męczyli, brakowało im pomysłu na sforsowanie defensywy dowodzonej przez Andreasa Granqvista. Na pewno nie można mieć żadnych zastrzeżeń do Manuela Neuera, który dwa razy uratował swój zespół przed stratą gola. W drugiej połowie nieźle prezentował się również Timo Werner, który z ataku zszedł na skrzydło i stwarzał duże zagrożenie pod bramką rywali. Kto jeszcze? Marco Reus, za wyrównującego gola i – mimo wszystko - asystę przy trafieniu Toniego Kroosa.

Na minus

Postawa defensywy reprezentacji Niemiec. Jerome Boateng wyleciał z boiska za dwie żółte i w konsekwencji czerwoną kartkę, ale wcześniej on i Antonio Ruediger popełnili dużo błędów oraz mieli kilka groźnych start, po których rywale kontrowali. Również Toni Kroos nie zachwycił i stracił futbolówkę na rzecz Szwedów, którzy zdobyli bramkę. Jego ocenę ratuje piękny gol na wagę trzech punktów.

Kontrowersja

Mecz sędziował Szymon Marciniak i jego postawę należy określić na plus, ale nie obyło się bez błędów. Największe kontrowersje wzbudza sytuacja z 13. minuty, kiedy przy stanie 0-0 Jerome Boateng ewidentnie popchnął w polu karnym Marcusa Berga. Marciniak uznał, że nic nie było, a sędziowie obsługujący system VAR również nie zgłosili żadnych zastrzeżeń.

Przełomowy moment

Gol Toniego Kroosa w 95. minucie. Pomocnik Realu Madryt pięknie uderzył z rzutu wolnego, dzięki czemu Niemcy wygrali 2-1 i przede wszystkim zachowali szanse na awans do fazy pucharowej. Wszystko wyjaśni się po meczu z Korą Południową, który odbędzie się w najbliższą środę.

Gdzie jest Oezil?

Pomocnik Arsenalu Mesut Oezil wychodził w pierwszym składzie reprezentacji Niemiec – biorąc pod uwagę tylko imprezy rangi mistrzowskiej - w 26 meczach z rzędu. Jednak w spotkaniu z Meksykiem zawodnik kompletnie zawiódł i należał do najgorszych na boisku. W sobotę nie tylko zabrakło go podstawowej jedenastce, ale Joachim Loew w ogóle nie wprowadził go na murawę. To duża niespodzianka, bo do tej pory Oezil miał pewny pierwszy plac i należał do ulubieńców selekcjonera.

Ciekawostka

W minionym sezonie ligowym Ola Toivonen wystąpił w barwach Toulouse FC w 23 meczach, spędził na murawie 794 minuty, oddał 19 strzałów i nie zdobył żadnej bramki. Tymczasem w meczu z Niemcami zdołał pokonać Manuela Neuera.

Naszym zdaniem

Niemcy mieli przygniatającą przewagę w posiadaniu piłki, ale co z tego, skoro szwedzka defensywa grała bardzo pewnie, a piłkarze ofensywni stwarzali zagrożenie pod bramką Neuera, dzięki błyskawicznym kontrom. Spotkanie mogło się podobać zwłaszcza w drugiej odsłonie, gdy podopieczni Joachima Loewa wszelkimi możliwymi sposobami dążyli do zdobycia wyrównującej i w końcu zwycięskiej bramki.

Warto dodać, że niemiecki selekcjoner również odrobił lekcję i w porównaniu do meczu z Meksykiem dokonał czterech zmian w podstawowej jedenastce. Także zmiany, które zrobił w trakcie spotkania – przede wszystkim wprowadzenie Mario Gomeza i przesunięcie Timo Wernera na skrzydło – przyczyniły się do sukcesu naszych zachodnich sąsiadów. Niemcy nie odpuścili, bo nie mogli, ale ostatecznie cieszą się z ciężko wywalczonych trzech punktów. Niewykluczone, że dzięki tej wygranej odniesionej w dramatycznych okolicznościach "Die Mannschaft" złapie właściwy rytm i ponownie zacznie przypominać dobrze naoliwioną maszynę gotową na wszelkie wyzwania.

po

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Niemiec | MŚ Rosja 2018