MŚ Rosja 2018

Mundial 2018. Urugwaj - Rosja: Nie tylko Saurez pokazał zęby

Z drużyn, które jako pierwsze awansowały do 1/8 finału mistrzostw świata, o niebo lepsze wrażenie sprawił Urugwaj. Po gładkich zwycięstwach z Arabią Saudyjską i Egiptem w spotkaniu prawdy Rosja została sprowadzona na ziemię.

Na plus:

Reklama

Czy był to mecz o pietruszkę, czy nie - aż do wieczora nie będzie wiadomo, czy zwycięzca grupy A zmierzy się w 1/8 finału z Hiszpanią, czy Portugalią, nie było więc mowy o żadnej kalkulacji - Urugwajczycy zaprogramowani byli na jak najwyższe zwycięstwo. Na bramkę Igora Akinfiejewa napierali od początku do końca, i to dosłownie: wynik spotkania Edinson Cavani ustalił w ostatniej minucie. 3:0 z gospodarzami turnieju posłuży za najlepszą rekomendację przed fazą pucharową.

Na minus:

W porównaniu z poprzednim meczem Oscar Tabarez przeprowadził cztery zmiany, a dodatkowo zdecydował się na nowe ustawienie 3-5-2. Wzmocnienie środkowej linii Lucasem Torreirą okazało się jednak zbyteczne, bo pomocną dłoń wyciągnęli Rosjanie. Przy rzucie wolnym Luisa Suareza tuż zza pola karnego Marek Ignaszewicz oczyścił linię strzału, po czym do własnej bramki pechowo jak Thiago Cionek z Senegalem trafił Denis Czeryszew.

Przełomowy moment:

Nastąpił kilkadziesiąt minut przed pierwszym gwizdkiem, kiedy Stanisław Czerczesow odkrył karty, dając pograć rezerwowym. Z pierwszym klasowym rywalem na tych mistrzostwach Rosji przemeblowana reprezentacja Rosji już sobie nie poradziła. Jeszcze bardziej życie "Sbornej" skomplikowała czerwona kartka Igora Smolnikowa. Po tym jak Czerczesow zdjął Denisa Czeryszewa, a na szpicy został osamotniony Artiom Dziuba, Rosjanie mogli tylko patrzeć na ofensywne popisy rywali.

Kontrowersja:

Przed 1/8 finału Stanisław Czerczesow chciał oszczędzić Mario Fernandesa, ale koniec końców naturalizowany Brazylijczyk i tak musiał wejść z ławki, żeby ratować sytuację. Wszystko przez Smolnikowa, który tak chciał udowodnić, że zasługuje na miejsce w wyjściowym składzie, że w ciągu dziewięciu minut zarobił dwie żółte kartki. Wycięcie z premedytacją w bocznym sektorze boiska Diego Laxalta przy 0:2 i zagrożeniu czerwoną kartką było skrajną głupotą.

Naszym zdaniem:

Rosja i Urugwaj były w Samarze w podobnej sytuacji, zagrały w eksperymentalnych ustawieniach, ale sprawdzian z komplementarności zdał tylko zespół z Ameryki Południowej. Rosyjska ławka może okazać się za krótka, by drużyna Stanisława Czerczesowa zaszła daleko w turnieju, szczególnie że kolejnym wyzwaniem gospodarzy mundialu będą obecni lub byli mistrzowie Europy.