MŚ Rosja 2018

Mundial 2018. W Moskwie królują fani z Ameryki Południowej

Na stadionie Łużniki, przy dźwiękach m.in. koncertu fortepianowego Piotra Czajkowskiego, trwają ostatnie przygotowania do czwartkowej ceremonii otwarcia piłkarskich mistrzostw świata. We wtorek przybyło do Moskwy wielu kibiców z Ameryki Południowej.

Podczas zaplanowanej na około pół godziny ceremonii otwarcia, poprzedzającej inauguracyjny mecz mundialu Rosja – Arabia Saudyjska, ma dominować muzyka. Próbkę tego można było zobaczyć, a właściwie usłyszeć we wtorkowy wieczór.

Reklama

Już daleko przed stadionem Łużniki słychać było dźwięki muzyki Robbiego Williamsa, który będzie gwiazdą czwartkowej ceremonii, razem z rosyjską śpiewaczką operową Aidą Garifulliną (sopran) i byłym brazylijskim piłkarzem Ronaldo.

A kiedy zakończyły się piosenki Williamsa, ze stadionowych głośników rozbrzmiał I koncert fortepianowy Czajkowskiego. Niesamowite wrażenie, dodając do tego fakt, że po deszczowym popołudniu w Moskwie wieczorem można było zobaczyć zachodzące słońce.

Dziennikarze, którzy we wtorek zmierzali do centrum medialnego na tym ogromnym stadionie, mogli zajrzeć też za kulisy ceremonii otwarcia i zobaczyć młodych ludzi przebranych w różne bajkowe postaci w barwach narodowych uczestników MŚ 2018.

Do Moskwy cały czas przybywają kibice z różnych kontynentów. We wtorek królowali tutaj fani z Ameryki Południowej. Część z nich, jak np. kilkunastoosobowa grupa Peruwiańczyków, przyleciała z… Warszawy, gdzie miała międzylądowanie. Nazwisko na ich koszulkach zdradzało, którego piłkarza lubią najbardziej - to Andre Carillo, grający ostatnio w Watfordze na zasadzie wypożyczenia z Benfiki Lizbona.

Na lotnisku Szeremietiewo, ale także w centrum Moskwy, można było również zobaczyć sporą grupę kibiców z Meksyku (z nieodłącznym sombrero w barwach narodowych) – część z nich również miała podróż przez Warszawę.

- Myślę, że Meksyk ma szansę na świetny występ. Rosja ma wspaniałą kulturę, architekturę i możemy tutaj bardzo fajnie spędzić czas. Nie mieliśmy problemów z zaplanowaniem podróży i hoteli, ponieważ wszystko zarezerwowaliśmy z dużym wyprzedzeniem - powiedział PAP młody Meksykanin Carlos, który przyjechał na mistrzostwa z rodziną. Kupił bilety na wszystkie grupowe mecze swoich piłkarzy.

Na moskiewskich ulicach nie zabrakło również fanów z Argentyny. - Byliśmy w Petersburgu, teraz przylecieliśmy do Moskwy. Pobyt tutaj to dla nas wspaniałe doświadczenie, ludzie są bardzo mili – przyznała pani w średnim wieku, której mąż (ubrany w koszulkę w narodowych barwach) również nabył bilety na wszystkie grupowe mecze piłkarzy ze swojej ojczyzny.

Dowiedz się więcej na temat: MŚ Rosja 2018