MŚ Rosja 2018

Mundial 2018. Zidane nie zostanie teraz trenerem mistrzów świata

Didier Deschamps rozwiał wszelkie wątpliwości. Zinedine Zidane musi jeszcze poczekać przynajmniej dwa lata, zanim obejmie francuską reprezentację.

To nawet nie były pogłoski. Miejsce dla Zidane’a w kadrze nowych mistrzów świata jest przygotowane od dawna, jeszcze zanim niespodziewanie ogłosił, że odchodzi z Realu Madryt po wywalczeniu trzy razy z rzędu trofeum Ligi Mistrzów. I niechybnie do konkretnych rozmów by doszło, gdyby tylko Deschampsowi powinęła się noga w spotkaniach z Argentyną albo z Urugwajem na mundialu. Postawiony cel, jeszcze przed mistrzostwami, był bowiem jasny: ekipa ma dojść przynajmniej do półfinału.

Reklama

Dlatego po spotkaniu w ćwierćfinale z "Urusami" "Dede" mógł odetchnąć. Dzisiaj z kolei nikt nie może wysuwać postulatu, aby na stanowisku selekcjonera doszło do zmiany. Może poza... Hatemem Ben Arfą, który przed Euro został pominięty w kadrze na turniej (był jedynie rezerwowym), a w czasie mundialu pisał teksty dla "France Football" i uważa, że Deschamps powinien odejść.

Sam zainteresowany nie zamierza jednak podążać śladami swojego mistrza sprzed 20 lat Aime Jacqueta i mówi: - Nigdy nie myślałem o tym, aby zakończyć tę pracę. Z dwóch powodów: jestem osobą, która dotrzymuje zobowiązań, a po drugie - co dla mnie jest również ważne - to kwestia zaufania i szacunku dla prezesa. Jeśli wierzy we mnie do 2020 roku, będę na posterunku. Dlatego piłkarze i kibice muszą mnie jeszcze znieść przez dwa lata - powiedział Deschamps w telewizji.

Zidane musi więc uzbroić się w cierpliwość.

RP