MŚ Rosja 2018

Prezydent Francji wie, że w kadrze nie ma miejsca dla Karima Benzemy

Jadący na mundial w roli faworyta piłkarze reprezentacji Francji przed wylotem do Rosji spotkali się z najważniejszym z kibiców. Prezydentem kraju Emmanuelem Macronem, który na łamach tamtejszych mediów wyraził opinię na temat największego nieobecnego narodowej drużyny. I choć przyznał, że Karim Benzema jest znakomitym piłkarzem, to jego brak w zespole jest jak najbardziej zrozumiały.

Wychowanek Lyonu nie potrafi znaleźć uznania w oczach selekcjonera już od ponad dwóch i pół roku. Jego ostatni występ z kogutem na piersi przypada na październik 2015 roku. W kolejnym miesiącu wybuchła głośna na całą Europę afera z udziałem jego oraz byłego reprezentacyjnego kolegi Mathieu Valbueny, po której obaj panowie już nigdy na mecze kadry zaproszeń nie dostali. Deschamps za każdym razem tłumaczył to tym, że najważniejsza jest atmosfera w drużynie, której nie chce zniszczyć poprzez wysyłanie powołań do bohaterów skandali.

Reklama

Dokładnie ten sam fakt podkreśla też głowa francuskiego państwa. – Jestem prezydentem Republiki, nie trenerem reprezentacji. Tę rolę pełni Didier Deschamps i w pełni mu ufam w tej kwestii. Oczywiście nie zmienia to tego, że Karim przez lata gry w Realu Madryt pokazał, jak znakomitym jest zawodnikiem, ale w piłkarskiej szatni obowiązują zasady. I trener wie to najlepiej. Gdy jakiś zawodnik, niezależnie od tego, jak utalentowany, nie dogaduje się z resztą grupy, to ta może się rozpaść - Macron analizował najbardziej kontrowersyjną z kwestii dotyczących narodowej drużyny.

Pomimo braku snajpera Realu “Trójkolorowi” jadą do Rosji po złote medale. Walkę o nie rozpoczną 16 czerwca grupowym starciem z Australią.

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Francji | Emmanuel Macron