MŚ Rosja 2018

Wydarzenia na miarę sensacji, czy zwykła kolej rzeczy? Mundial Rosja 2018

Po zakończeniu fazy grupowej mundialowych rozgrywek pojawiły się w piłkarskim świecie dwie przeciwstawne opinie dotyczące ogólnej oceny mistrzostw. Część komentatorów i publicystów sportowych twierdzi mianowicie, że mamy do czynienia z Mundialem sensacji.

Inni, odwołując się do historii Mistrzostw Świata i statystyk, usiłują wykazać, że w tegorocznych zmaganiach nie ma nic zaskakującego, ponieważ już wcześniej zdarzało się, że niespodziewanie odpadali faworyci, a awansowały drużyny, których szanse oceniano jako znikome.

Niespodzianki fazy grupowej

Reklama

Nie opowiadając się stanowczo po żadnej ze stron, nie sposób jednak nie zauważyć, że niektóre wydarzenia fazy grupowej zaskoczyły chyba wszystkich. Najwięcej niespodzianek dostarczyła Grupa F, gdzie aktualni mistrzowie świata, Niemcy, typowani do ścisłego finału, zajęli ostatnie miejsce ponosząc porażkę nie tylko z Meksykiem, ale i z Koreą Południową. W rezultacie do fazy pucharowej awansowała Szwecja i Meksyk, a drużyna niemiecka ostatecznie pożegnała się z Mundialem.

W grupie A, gdzie zwyciężył zgodnie z przewidywaniami Urugwaj, niespodziankę sprawili gospodarze turnieju, Rosja, awansując do fazy pucharowej z drugiego miejsca.

"W grupie D miłym zaskoczeniem okazała się drużyna Chorwacji, która w dobrym stylu wygrała wszystkie mecze i z kompletem 9 punktów awansowała z pierwszego miejsca." - mówi Bartosz Nowakowski z portalu goal.pl, na którym można znaleźć szczegółowe informacje dotyczące dotychczasowych wyników i przebiegu Mundialu.

Grupą, w której doszło do drugiej, obok odpadnięcia Niemców, prawdziwej sensacji, była Grupa H, a jej źródłem byli, niestety, Polacy. Oceniana obok Kolumbii jako jeden z faworytów reprezentacja Polski nie tylko zajęła ostatnie miejsce, co ostatecznie może się zdarzyć (vide Niemcy), ale pokazała, co gorsza, wyjątkowo niskie umiejętności.

Już porażka z Senegalem była potężnym sygnałem alarmowym, a mecz z Kolumbią okazał się przysłowiowym gwoździem do trumny. Polacy, poza kilkoma pierwszymi minutami, grali bardzo słabo, wyraźnie widoczne było słabsze przygotowanie fizyczne i brak pomysłu na pokonanie przeciwnika. Niektórzy komentatorzy twierdzą, że zaprezentowaliśmy wyjątkowo toporny i przestarzały rodzaj gry. W ten sposób powtórzył się znany nam wszystkim fatalny scenariusz - mecz otwarcia, mecz o wszystko, mecz o honor.

W rezultacie w fazie pucharowej znalazły się następujące pary:

Francja - Argentyna

Urugwaj - Portugalia

Hiszpania - Rosja

Chorwacja - Dania

Brazylia - Meksyk

Belgia - Japonia

Szwecja - Szwajcaria

Kolumbia - Anglia


Największe gwiazdy wracają do domu

I na tym etapie nie zabrakło niespodzianek. Z Mundialem ostatecznie pożegnały się wielkie gwiazdy futbolu: Cristiano Ronaldo (Portugalia przegrała 1:2 z Urugwajem) i Leo Messi (Argentyna uległa Francji 3:4). Odpadli dawni mistrzowie Europy, Hiszpanie, przegrywając z Rosją. Ostatecznie do ¼ finału awansowały Urugwaj, Francja, Belgia, Brazylia, Rosja, Chorwacja, Anglia i Szwecja.

Rozegrane dotychczas mecze ćwierćfinałowe zdają się świadczyć, że to nie koniec zaskakujących wydarzeń. Nie ulega wątpliwości, że mamy do czynienia z bardzo interesującym wydarzeniem sportowym, gdzie odpadają faworyci, pojawiają się nowe gwiazdy i nic nie jest z góry przesądzone. Nowością jest także wprowadzony po raz pierwszy na tak wielkiej imprezie piłkarskiej system VAR, czyli wideo weryfikacji, który zdaje się doskonale zdał swój egzamin, eliminując kilka istotnych sędziowskich błędów.