Reklama

MŚ Rosja 2018

Wybór Orła wszech czasów. Włodzimierz Lubański - sylwetka

Bez dwóch zdań jeden z najwybitniejszych piłkarzy polskiego futbolu. W pierwszej reprezentacji zadebiutował w wieku 16 lat. Był mistrzem olimpijskim z Monachium, a w latach 60. i na początku 70. jednym z najlepszych napastników na europejskich stadionach. O jego pozyskanie biły się najlepsze kluby ze Starego Kontynentu, a także z... Ameryki Południowej.

Zachwycał swoją grą i polotem. Na boisku imponował nie tylko znakomitą szybkością, wyszkoleniem technicznym, ale też wielką inteligencją i sportową postawą. Nic dziwnego, że szybko zaskarbił sobie sympatię futbolowych fanów w Polsce i za granicą. 

Bramki i tytuły

Reklama

Treningi rozpoczął w wieku 10 lat w niewielkim górnośląskim klubie Górnik Sośnica, gdzie prezesem był jego ojciec. Potem trafił do GKS Gliwice, żeby w wieku 14 lat znaleźć się w reprezentacji Polski juniorów. Jego kariera toczyła się błyskawicznie. Nie mogło być jednak inaczej w przypadku kogoś obdarzonego takimi umiejętnościami i talentem. Jego gra nie mogła ujść uwadze rosnącemu w siłę Górnikowi Zabrze. Włodek, bo tak na niego wołano, trafił tam w wieku 15 lat, żeby u boku wielkiego Ernesta Pohla szybko dojrzeć.

Ze swoim Górnikiem zdobył w sumie siedem tytułów mistrza kraju i sześć Pucharów Polski. Zagrał w finale Pucharu Zdobywców Pucharów przeciwko Manchesterowi City w kwietniu 1970 roku. 

Był zresztą najskuteczniejszym strzelcem tamtej edycji pucharowych rozgrywek, zdobywając w sumie siedem bramek. Jak wspominał, tą najtrudniejszą zdobył w półfinałowym starciu z AS Roma. Przy prowadzeniu rywala w 90. minucie podszedł do piłki ustawionej na jedenastym metrze. Wykorzystał karnego, który potem, jak się okazało, był strzałem na wagę awansu do upragnionego finału, jedynego w historii dla polskiego klubu piłkarskiego w pucharowej rywalizacji.

Chciał go sam Real

W pierwszej reprezentacji Polski zadebiutował, jako 16-latek w wygranym 9-0 spotkaniu z Norwegią w Szczecinie we wrześniu 1963 roku. Zdobył zresztą w tym spotkaniu bramkę. Jedną z 48, jakie strzelił w narodowych barwach. Jego rekord pobił dopiero Robert Lewandowski. Tych goli byłoby z pewnością więcej, gdyby nie paskudna kontuzja więzadła krzyżowego, odniesiona w meczu z Anglią w eliminacjach MŚ w czerwcu 1973 roku. Z powodu poważnego urazu nie pojechał na pamiętny mundial do Niemiec Zachodnich, gdzie "Biało-Czerwoni" wywalczyli trzecie miejsce. Kto wie, jak byłoby z będącym w życiowej formie Lubańskim?    

Mimo urazu zdołał wrócić do formy i zagrać na kolejnym mundialu w Argentynie. Reprezentacyjną karierę zakończył w 1980 roku.

O Lubańskiego starały się najlepsze europejskie kluby. Po finale Pucharu Zdobywców Pucharów w 1970 roku słynny Real Madryt oferował za napastnika Górnika milion dolarów, co jak na tamte czasy było niewyobrażalną kwotą! W kolejce po świetnego napastnika ustawiali się też inni, jak Olympique Marsylia, Feyenoord Rotterdam, Ajax Amsterdam czy AS Monaco. Jak pisali w książce "Wielcy piłkarze, sławne kluby" Andrzej Gowarzewski i Grzegorz Stański, chciano go też widzieć w klubach z Ameryki Południowej. W komunistycznych realiach do głośnego transferu nie dopuszczono.

Wyprosił zgodę na wyjazd zagraniczny

- Po kontuzji przyszedłem do ministra i powiedziałem, że chciałbym opuścić kraj z dwóch powodów. Sportowego, żeby sprawdzić, czy coś jeszcze jestem wart, i materialnego. "Straciłem mundial, dużo pieniędzy. Pozwólcie mi wyjechać" - prosiłem - opowiadał Lubański na "Łączy nas piłka".

Do Monaco pojechał już nawet z żoną Grażyną i córką Małgorzatą, na zaproszenie księcia Rainiera. Gdy miał podpisywać kontrakt, okazało się, że klub z Księstwa Monaco zdecydował się na innego obcokrajowca i Polak przestał mieścić się w limicie. Pan Włodzimierz postawił na belgijskie Lokeren.

- Trenerem był tam Czech Ladislav Novak, a ja mówiłem w tym języku. Po ciężkiej kontuzji było dla mnie ważne zaufanie, a on obiecał, że dobrze mnie przygotuje do sezonu - wspomina.

Popularny Włodek cztery razy był królem strzelców rozgrywek Ekstraklasy. W 2003 roku został najlepszym polskim piłkarzem 50-lecia UEFA. 


Włodzimierz Lubański

(urodzony 28 lutego 1947 r. w Gliwicach)

Kariera:
1957-58 Sośnica Gliwice
1958-62 GKS Gliwice
1963-75 Górnik Zabrze
1975-82 Lokeren
1982-83 Valenciennes
1983-85 Stade Quimper
1985 Mechelen

Reprezentacja Polski: 75 meczów/48 bramek 

Sukcesy: 

mistrzostwo olimpijskie (1972), awans do finałów MŚ (1974, 78), gra na mundialu w Argentynie (1978) 5-6 miejsce, 7-krotne mistrzostwo Polski w barwach Górnika, 6-krotne zdobycie Pucharu Polski z Górnikiem, występ w finale Pucharu Europy Zdobywców Pucharów (1970), wicemistrzostwo Belgii z Lokeren.
Król strzelców Ekstraklasy w 1966, 67, 68 i 69 roku. Najlepszy strzelec PZP w edycji 1969/70 i 70/71. Nagroda fair play UNESCO 1978 (za przeskoczenie duńskiego bramkarza, aby nie narazić go na kontuzję).

Opr. Michał Zichlarz