MŚ Rosja 2018

Maciej Rybus: Zagrać dobry pierwszy mecz

Maciej Rybus nie zamierza przed mistrzostwami świata składać poważnych deklaracji. "Do Rosji jedziemy z podstawowym założeniem, żeby rozegrać dobry pierwszy mecz. A po nim zobaczymy, co będzie dalej" - powiedział piłkarz Lokomotiwu Moskwa.

Kadrowicze zakończyli w sobotę pierwsze zgrupowanie w Juracie, które miało regeneracyjny charakter. Na Półwyspie Helskim zawodnikom mogły towarzyszyć rodziny.

Reklama

"Przebywanie w gronie najbliższych przekłada się także na atmosferę w reprezentacji. Wszyscy byli w dobrym nastroju, bo nie ma kontuzji, a pobyt w Juracie urozmaicił nam także koncert zespołu Lady Pank i turniej playstation w FIFA. Do tego była plaża i spacery z rodzinami" – wyliczył.

Tak sielankowo nie będzie już od wtorku w Arłamowie, gdzie rozpoczyna się drugie przed turniejem w Rosji zgrupowanie. W poniedziałek 4 czerwca okaże się, którzy z 32 powołanych do szerokiej kadry piłkarzy znajdą się w "23" udającej się do Rosji.

"Jestem gotowy do ciężkiej pracy. W ostatnim sezonie w Lokomotiwie, z którym sięgnąłem po mistrzostwo Rosji, sporo grałem, ale nie czuję się zmęczony i głowę mam +czystą+. Tydzień po zakończeniu rozgrywek ligowych wystarczył mi, aby się wyciszyć i odpocząć" – zapewnił.

Niespełna 29-letni boczny pomocnik bądź obrońca jako widz "zadebiutował" w mistrzostwach świata w 1998 roku, a w kolejnych turniejach - w 2002 roku w Korei Południowej i Japonii oraz cztery lata później w Niemczech - kibicował już biało-czerwonym.

"I te mistrzostwa niezbyt nam wyszły. Po 12 latach wracamy jednak na tę imprezę i mamy swoje ambicje oraz marzenia. Na pewno nie wybieramy się do Rosji tylko po, aby się przejechać i dostarczyć grupowym rywalom punktów. Planujemy pokazać się z jak najlepszej strony, ale tak naprawdę nie wiem na co nas stać. Nie chcę też mówić o celach, bo podstawowe założenie jest jedno - rozegrać dobry pierwszy mecz, a po nim zobaczymy, co będzie dalej" – zaznaczył.

Były zawodnik Legii Warszawa, Tereka Grozny oraz Olimpique Lyon nie odczuwa większej presji w związku z faktem, że mistrzostwa odbędą się w Rosji, gdzie na co dzień występuje.

"Znam oczywiście język i miałem okazję grać na kilku arenach mundialu, ale to nie ma większego znaczenia. Wszystko dzieje się na boisku i na tym trzeba się skupić. A boiska są takie same" – podsumował Rybus.

Dowiedz się więcej na temat: Maciej Rybus