Kalla: Starałam się nie myśleć o goniących mnie rywalkach

30-letnia szwedzka zawodniczka w świetnym stylu zdobyła w sobotę mistrzostwo olimpijskie. Charlotte Kalla w sobotę była najlepsza w biegu łączonym na dystansie 2x7,5 kilometra. - Wiele razy w przygotowaniach towarzyszył mi ból, ale cały czas byłam skupiona na celu, a więc występie w Pjongczangu - powiedziała złota medalistka.

- Jestem niezwykle szczęśliwa, czuję się niesamowicie. Podczas pierwszego okrążenia wiedziałam, że z moją dyspozycją jest bardzo dobrze. Miałam zatem już wtedy w głowie plan, aby zaatakować bardzo wcześnie przed ostatnim kółkiem. Tak naprawdę nie wiedziałem dokładnie, gdzie jest goniąca mnie Marit Bjoergen. Zdawałam sobie sprawę, że jest w grupie za mną. Próbowałam zatem skupić się tylko na własnym występie i nie patrzeć na to, co robią inne zawodniczki - opowiadała Kalla.

Reklama

Doświadczona już zawodniczka ma na koncie trzy złota olimpijskie. Dwa wywalczyła przed ośmioma laty w Vancouver. Ostatnie trzy kilometry sobotniego biegu pokonała praktycznie niezagrożona.

- Oczywiście, pojawiały się myśli, co się dzieje za moimi plecami, ale starałam się nie zwracać na to uwagi. Wiele razy podczas ostatnich okresów przygotowawczych latem i jesienią miałam problemy z bólem. Wszystko robiłam, aby wystartować teraz jak najlepiej – dodawała Kalla.

Bjoergen w sobotę była druga i tym samym wywalczyła 11. medal olimpijski w karierze. W czwartek nie zobaczymy jej na dystansie 10 kilometrów stylem dowolnym.

- To nie ma nic wspólnego z tym pierwszym biegiem. Podjęłam taką decyzję już dawno temu. Nie sądzę, że mam szanse na medal i dlatego nie wezmę udziału - wyjaśniła norweska zawodniczka.

Transmisje najważniejszych wydarzeń z Zimowych Igrzysk Olimpijskich Pjongczang 2018, w tym starty Polaków w Eurosporcie 1 i Eurosporcie 2. Każda sekunda igrzysk tylko w Eurosport Player.

Dowiedz się więcej na temat: Charlotte Kalla | Pjongczang 2018