Pjongczang 2018. Bjoergen bezkonkurencyjna, piętnasty medal na igrzyskach

Marit Bjoergen zdobyła w niedzielę w Pjongczangu 15. medal olimpijski w karierze, a ósmy złoty, stając się najbardziej utytułowanym sportowcem w historii zimowych igrzysk. Norweżka wygrała bieg na 30 km techniką klasyczną.

W sumie niespełna 38-letnia Bjoergen zdobyła osiem złotych, cztery srebrne i trzy brązowe krążki. W klasyfikacji multimedalistów pod względem wartości medali dogoniła swoich rodaków - biathlonista Ole Einar Bjoerndalen i biegacz Bjoern Daehlie również po osiem razy stawali na najwyższym stopniu podium. Bjoergen ma jednak lepszy łączny dorobek.

Reklama

Najlepsi z biało-czerwonych są biegaczka Justyna Kowalczyk oraz skoczkowie Kamil Stoch i Adam Małysz. Stoch ma w kolekcji trzy złote medale - dwa z Soczi i jeden z Pjongczangu, gdzie sięgnął także po brąz w konkursie drużynowym; Kowalczyk zdobyła pięć krążków - dwa złote, srebrny i dwa brązowe; natomiast Małysz, który już zakończył karierę, wywalczył cztery - trzy srebrne i brązowy.

W Pjongczangu, oprócz złota na 30 km techniką klasyczną, Norweżka zdobyła również złoty medal w sztafecie, srebrny w biegu łączonym na 15 km, brązowy w sprincie drużynowym oraz w biegu na 10 km techniką dowolną.

Medalową kolekcję Bjoergen uzupełnia 18 złotych, pięć srebrnych i trzy brązowe medale mistrzostw świata, co czyni ją rekordzistką w zawodach tej rangi. Na koncie ma 112 zwycięstw w indywidualnych zawodach Pucharu Świata, co także jest najlepszym osiągnięciem w historii.

W zawodach PŚ zadebiutowała w 1999 roku, w kolejnym zdobyła w nim pierwsze punkty, a w 2002 w sprincie techniką dowolną w Duesseldorfie po raz pierwszy stanęła na podium i od razu na jego najwyższym stopniu.

W tej samej konkurencji była najlepsza podczas mistrzostw świata w Val di Fiemme w 2003 roku, kiedy rozpoczęła swoje "złote żniwa". Dwa lata później z Oberstdorfu przywiozła już pięć krążków, w tym trzy z najcenniejszego kruszcu. W 2005 roku zdobyła także pierwszą Kryształową Kulę.

Choć w sezonie olimpijskim znów była najlepsza w klasyfikacji generalnej PŚ, to igrzyska w Turynie przyniosły jej wielkie rozczarowanie. Na tydzień przed ich rozpoczęciem rozchorowała się i zdobyła tylko jeden srebrny medal. Nie lepiej było w kolejnym sezonie. W pierwszym, historycznym Tour de Ski zajęła drugie miejsce, ale w mistrzostwach świata w Sapporo w żadnym z indywidualnych startów nie udało jej się stanąć na podium.

Tour de Ski jeszcze dwukrotnie nie wyszło Bjoergen na zdrowie - w sezonie 2007/08 zachorowała w jego trakcie, a w kolejnym tuż przed MŚ. W Libercu po raz pierwszy od 2001 roku Norweżka nie zdobyła medalu - nawet w drużynie - mistrzostw świata. Z tym morderczym cyklem rozprawiła się dopiero w 2015 roku, kiedy była najlepsza.

Urodzona 21 marca 1980 roku w Trondheim narciarka sukces przez duże "S" odniosła podczas igrzysk w Vancouver w 2010 roku. W sezonie olimpijskim do startów w PŚ podchodziła selektywnie. Oprócz TdS, odpuściła także zawody w Kuusamo, Rybińsku i Canmore. W Kanadzie wywalczyła za to pięć medali, w tym trzy złote. Rok później przed mistrzostwami świata w Oslo zastosowała podobną taktykę i znów przyniosła ona efekt, tym razem w postaci czterech złotych medali.

Równie dobrze było w 2013 roku w Val di Fiemme, a trzy lata temu w Falun dołożyła dwa złote krążki. W międzyczasie w igrzyskach w Soczi cieszyła się z trzech triumfów.

Po sezonie 2014/15, który zwieńczyła czwartą Kryształową Kulą, zdecydowała się na macierzyńską przerwę. Syna Mariusa urodziła w święta Bożego Narodzenia, a do rywalizacji wróciła niespełna trzy miesiące później.

"Trudno być mamą i sportowcem na najwyższym poziomie. Ma to jednak również pozytywne strony. Łatwiej radzę sobie z presją i niepowodzeniami. Kiedy po kiepskich zawodach lub treningu wracam do domu i widzę uśmiechniętego syna, to od razu czuję się zrelaksowana" - przyznała.

Blisko 38-letnia zawodniczka nie chce wybiegać w przyszłość poza Pjongczang. Niewykluczone jednak, że ścigać będzie się dłużej. Przykładem kontynuowania kariery mimo zaawansowanego wieku, jak na sportowca, jest nie tylko 44-letni Bjoerndalen, ale także m.in. była norweska biegaczka Hilde Pedersen.

W 2006 roku wygrywając w estońskiej miejscowości Otepaeae bieg na 10 km techniką klasyczną została, mając 41 lat, najstarszą zwyciężczynią zawodów Pucharu Świata (Justyna Kowalczyk wówczas po raz pierwszy w karierze stanęła na podium pucharowych zawodów, była trzecia). Zaledwie miesiąc później Pedersen zdobyła w Turynie swój pierwszy indywidualny olimpijski medal; brązowy, w tej samej konkurencji.

Bjoergen złoto w niedzielę w Pjongczangu wywalczyła mając 37 lat i 341 dni, co czyni ją drugą najstarszą mistrzynią olimpijską w biegach narciarskich. W 1992 roku w Albertville na najwyższym stopniu podium w wieku 39 lat i 354 dni stanęła Raisa Smietanina.

Multimedaliści zimowych igrzysk olimpijskich:

1. Marit Bjoergen (Norwegia) 2002-2018 biegi narciarskie 8 4 3

2. Ole Einar Bjoerndalen (Norwegia) 1998-2014 biathlon 8 4 1

3. Bjoern Daehlie (Norwegia) 1992-1998 biegi narciarskie 8 4 -

4. Ljubow Jegorowa (Rosja) 1992-1994 biegi narciarskie 6 3 -

5. Wiktor An (Korea Płd./Rosja) 2006-2014 short track 6 - 2

6. Lidia Skoblikowa (ZSRR) 1960-1964 łyżwiarstwo szybkie 6 - -

7. Ireen Wuest (Holandia) 2006-2018 łyżwiarstwo szybkie 5 4 1

8. Claudia Pechstein (Niemcy) 1992-2006 łyżwiarstwo szybkie 5 2 2

9. Martin Fourcade (Francja) 2010-2018 biathlon 5 2 -

10. Larysa Łazutina (Rosja) 1992-2002   biegi narciarskie 5 1 1

  . Clas Thunberg (Finlandia) 1924-1928   łyżwiarstwo szybkie 5 1 1