Pjongczang 2018. Chińczycy na czele w parach sportowych

Mistrzowie świata Chińczycy Wenjing Sui i Cong Han prowadzą po programie krótkim łyżwiarskich par sportowych w igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu. Program dowolny, z udziałem 16 najlepszych duetów, zaplanowano na czwartek.

Sui i Han za swój układ do utworu "Hallelujah" Leonarda Cohena uzyskali notę 82,39 pkt. O 0,71 wyprzedzają trzeci duet ostatnich mistrzostw świata Jewgienię Tarasową i Władimira Morozowa z ekipy Olimpijczyków z Rosji oraz dwukrotnych triumfatorów tej imprezy Kanadyjczyków Meagan Duhamel i Erica Radforda - 76,82. Czwartą pozycję zajmują także należący do grona faworytów Niemcy Aljona Savchenko i Bruno Massot, wicemistrzowie globu sprzed roku.

Reklama

- Byłam tak podekscytowana i zarazem zdenerwowana, że podczas robienia makijażu krótko przed startem popłakałam się. Po ukończeniu występu, kiedy wiedziałam, że dobrze nam poszło, znowu łzy cisnęły się do oczu. Mam nadzieję, że w finale będę spokojniejsza i pójdzie nam jeszcze lepiej - powiedziała 22-letnia Sui.

Na półmetku rywalizacji 11. pozycję zajmują reprezentanci Korei Północnej Tae Ok Ryom i Ju Sik Kim. Ich występ spotkał się z gorącym przyjęciem publiczności, wśród której była liczna grupa ubranych na czerwono kibiców z Północy. Na trybunach entuzjastycznie reagowano na każdy skok czy podnoszenie w wykonaniu brązowych medalistów niedawnych Mistrzostw Czterech Kontynentów, którzy choć jako pierwsi ze swojego kraju wywalczyli kwalifikację do igrzysk, to długo nie było pewne, czy będą mieć okazję do olimpijskiego debiutu. 

Program do utworu "A Day in the Life" zespołu The Beatles wykonali czysto, a arbitrzy ocenili go na 69,40 pkt, co ich rekordem życiowym.

- Gdyby udało się otrzymać ok. 70 pkt za program krótki i 125 za dowolny, gdzie najlepsze dotychczasowe osiągnięcie to 119,90 pkt, byłbym zadowolony - przyznał kanadyjski trener północnokoreańskiej pary Bruno Marcotte.

W strefie mieszanej czekał na zawodników tłum dziennikarzy i fotoreporterów. Kim powiedział im, że nie mają żadnych problemów w czasie pobytu w Korei Płd. i są wzruszeni serdecznym przyjęciem. - Naprawdę można poczuć energię i moc płynącą od koreańskich kibiców - podkreślił.

Tegoroczne igrzyska pełne są symboli łączących podzielone od dziesięcioleci oba państwa koreańskie. W trakcie ceremonii otwarcia sportowcy w obu krajów maszerowali wspólnie pod białą flagą z konturem Półwyspu Koreańskiego. W Pjongczangu wystąpi łącznie 22 zawodników z Korei Północnej, w tym 12 hokeistek, które utworzyły jedną drużynę z zawodniczkami z Południa. Do Soczi cztery lata temu nie wysłano żadnego.

Odbywająca się pod hasłem "Igrzysk Pokoju" impreza spowodowała też ocieplenie relacji między władzami obu państw koreańskich i gesty, których trudno było oczekiwać jeszcze kilka tygodni temu. W inauguracji igrzysk uczestniczyła siostra północnokoreańskiego dyktatora Kim Dzong Una - Kim Jo Dzong. To pierwsza przedstawicielka panującej dynastii Kimów, która odwiedziła południowego sąsiada. Wraz z prezydentem Korei Płd. Mun Dze Inem obserwowali mecz hokeja z udziałem koreańskiego zespołu.

Wyniki programu krótkiego par sportowych:

 1. Wenjing Sui i Cong Han (Chiny)                                82,39

 2. Jewgienia Tarasowa, Władimir Morozow (Olimpijczycy z Rosji)   81,68

 3. Meagan Duhamel, Eric Radford (Kanada)                         76,82

 4. Aljona Savchenko, Bruno Massot (Niemcy)                       76,59

 5. Xiaoyu Yu, Hao Zhang (Chiny)                                  75,58

 6. Vanessa James, Morgan Cipres (Francja)                        75,34

 7. Valentina Marchei, Ondrej Hotarek (Włochy)                    74,50

 8. Natalia Zabijako, Aleksander Enbert (Olimpijczycy z Rosji)    74,35

 9. Nicole Della Monica, Matteo Guarise (Włochy)                  74,00

10. Kristyna Astachowa, Aleksiej Rogonow (Olimpijczycy z Rosji)   70,52

Oglądaj igrzyska na żywo!

Dowiedz się więcej na temat: łyżwiarstwo figurowe