Pjongczang 2018. Kolejnych 13 Rosjan domaga się interwencji CAS

Sześcioro kolejnych rosyjskich sportowców i siedmioro członków sztabu złożyło do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS) odwołania od decyzji MKOl o wykluczeniu ich z igrzysk z Pjongczangu. Instytucja w Lozannie rozpatruje dziesiątki podobnych przypadków.

We wtorek i środę podobne dokumenty wpłynęły do CAS, który na czas igrzysk założył biuro w Pjongczangu, od łącznie 47 osób. Decyzje są spodziewane najpóźniej w piątek.

Reklama

Do udziału w IO w Pjongczangu zaproszono imiennie natomiast 169 Rosjan (bez "historii dopingowych"), którzy będą mogli startować pod flagą olimpijską.

W grupie, o której poinformował CAS w czwartkowy poranek, znaleźli się m.in. łyżwiarze szybcy Paweł Kuliżnikow i Denis Juskow, a także biathloniści Irina Starych i Aleksander Łoginow.

Problemy "Sbornej" mają związek z wielokrotnym pogwałceniem kodeksu antydopingowego podczas igrzysk w Soczi przed czterema laty. W wyniku skandalu MKOl odebrał Rosjanom 13 medali, zdyskwalifikował ponad 40 sportowców i zawiesił Rosyjski Komitet Olimpijski. CAS orzekł jednak w ubiegłym tygodniu, że nie było wystarczających dowodów, aby takie sankcje zastosować, i uznał apelacje większości zawodników. To oznacza, że Rosja odzyska co najmniej dziewięć medali.

Jeśli CAS podzieli rosyjskie stanowisko także teraz, to i tak prawdopodobnie będzie to miało wymiar jedynie symboliczny. MKOl nie może bowiem zostać zmuszony do zaproszenia tych zawodników na igrzyska.

Transmisje najważniejszych wydarzeń z ZIO Pjongczang 2018, w tym starty Polaków w Eurosporcie 1 i Eurosporcie 2. Każda sekunda igrzysk tylko w Eurosport Player. Oglądaj igrzyska na żywo!

Dowiedz się więcej na temat: Pjongczang 2018 | Skandal dopingowy w Rosji