Pjongczang 2018. Ledecka mistrzynią: Nie spodziewałam się i nie mam makijażu

Ester Ledecka sensacyjnie zdobyła złoty medal igrzysk w Pjongczangu w alpejskim supergigancie. Czeszka wcześniej odnosiła sukcesy tylko w snowboardzie. Zapytana, czy w letnich igrzyskach w Tokio planuje start w windsurfingu, odparła: "czemu nie".

22-letnia Ledecka ma w dorobku dwa złote medale snowboardowych mistrzostw świata - w slalomie równoległym (Kreischberg 2015) i slalomie gigancie równoległym (Sierra Nevada 2017). Z Hiszpanii przywiozła także srebrny krążek w slalomie równoległym.

Reklama

Jej sobotni wyczyn zaszokował praktycznie wszystkich zgromadzonych w centrum alpejskim Jeongseon. O zaledwie 0,01 s wyprzedziła austriacką mistrzynię olimpijską z Soczi w supergigancie Annę Veith, która w Rosji startowała pod panieńskim nazwiskiem Fenninger.

- Kiedy na mecie zobaczyłam rezultat, pomyślałam, że to pomyłka i zaraz zostanie mi dodane kilka sekund. Nic takiego się jednak nie działo, a ludzie na trybunach szaleli. W tym momencie zrobiło się naprawdę dziwnie. Zawsze staję na starcie po to, żeby wygrać, ale to mnie mocno zaskoczyło - powiedziała na konferencji prasowej.

Na pytania odpowiadała mając... narciarskie gogle na twarzy. Nie zgodziła się ich zdjąć.

- Nie spodziewałam się, że tu będę i nie mam makijażu - argumentowała.

W największym szoku zdawali się być austriaccy dziennikarze, którzy dociekali, czy Ledecka ma świadomość jak nieprawdopodobnej rzeczy dokonała. Czeszka samego faktu łączenie obu dyscyplin za coś nieprawdopodobnego jednak nie uważa.

- Od początku spotykałam się z opiniami, że jeśli chcę osiągnąć wielki sukces, to nie mogę łączyć tych sportów. Od kiedy skończyłam 14 lat wałkowałam rozmowy z trenerami z serii "musisz wybrać specjalizację, bo inaczej bla, bla, bla". Uświadamiałam ich, że to nie wchodzi w grę i jeśli to komuś nie odpowiada, to poszukam innego trenera - przyznała.

Na nartach zaczęła jeździć w wieku dwóch lat, a na snowboardzie po skończeniu pięciu.

- Od dziecka sprawia mi to mnóstwo radości, niesamowicie bawi. W dodatku generalnie spotykałam na swojej drodze odpowiednich ludzi - podkreśliła.

W narciarstwie alpejskim jej najlepszym wynikiem było dotychczas... siódme miejsce w zawodach Pucharu Świata w zjeździe, na którym uplasowała się 2 grudnia w Lake Louis.

- Mój trener od narciarstwa może stać się trochę nachalny, ale teraz znów muszę wrócić do deski - powiedziała Ledecka, która zwykle trenuje w trzytygodniowych blokach raz jedną, raz druga dyscyplinę.

Snowboardowy slalom gigant równoległy zaplanowano na 24 lutego.

Oglądaj igrzyska na żywo!

Dowiedz się więcej na temat: Ester Ledecka | narciarstwo alpejskie | Pjongczang 2018