Pjongczang 2018. Michelle Gisin wygrała kombinację alpejską. Maryna Gąsienica-Daniel 16.

​Szwajcarka Michelle Gisin wygrała kombinację alpejską podczas igrzysk w Pjongczangu. Srebrny medal zdobyła Amerykanka Mikaela Shiffrin, a brązowy rodaczka zwyciężczyni Wendy Holdener. Maryna Gąsienica-Daniel zajęła 16. miejsce. Fatalnie z igrzyskami pożegnała się Lindsey Vonn.

Prowadząca po zjeździe Amerykanka Lindsey Vonn nie ukończyła slalomu.

Reklama

Gisin była trzecia w zjeździe i uzyskała czwarty czas slalomu, co pozwoliło jej zająć miejsce na najwyższym stopniu podium. To największy sukces w karierze. Do tej pory nie wygrała żadnych pucharowych zawodów, ale jest wicemistrzynią świata w tej konkurencji. O blisko sekundę wyprzedziła Shiffrin. Amerykanka uzyskała dopiero czwarty rezultat slalomu, którego jest największą specjalistką w ostatnich latach.

- Niewiarygodne. To był najlepszy slalom w moim życiu. Włożyłam w niego całe serce i się udało. Po wczorajszym zjeździe dokonaliśmy zmian w ustawieniach sprzętu i to przyniosło efekt - powiedziała Gisin.

W zjeździe Vonn była szybsza o 0,74 od Norweżki Ragnhild Mowinckel i o 0,77 od Gisin. Shiffrin traciła do liderki blisko dwie sekundy, co dawało nadzieję na końcowy sukces Vonn, która dwa ze swoich 81 pucharowych zwycięstw odniosła w slalomie. Było to jednak 10 lat temu, a ostatnio starsza z Amerykanek specjalizowała się w konkurencjach szybkościowych. Było to widać na trasie, którą Vonn pokonywała niezbyt rytmicznie i mimo stosunkowo łatwego ustawienia nie zdołała dojechać do mety. Był to prawdopodobnie jej ostatni olimpijski start. Z Pjongczangu wyjedzie z brązem w zjeździe. Wcześniej w Vancouver w 2010 roku zdobyła olimpijskie złoto w zjeździe i brązowy medal w supergigancie.

Pewien niedosyt może czuć Shiffrin. Wprawdzie wcześniej zdobyła złoto w gigancie, ale w jej koronnym slalomie była dopiero czwarta, co było jedną z największych niespodzianek konkurencji alpejskich w Pjongczangu. W czwartek także popełniła kilka błędów. Niedawno wygrała zjazd w Pucharze Świata i wydawało się, że jest zdecydowaną faworytką kombinacji. Tymczasem musiała się zadowolić drugim miejscem, przegrywając z Michelle Gisin, której starsza siostra Dominique cztery klata temu w Soczi była najlepsza w zjeździe.

- Z pewnością decyzja o opuszczeniu wczorajszego zjazdu była słuszna. Dzisiaj popełniłam błąd na początku pierwszego przejazdu i strata była już trudna do odrobienia w slalomie. Michelle była naprawdę dobra. Cieszę się z tych dwóch medali, to niesamowite - zapewniła Amerykanka.

Holdener, mistrzyni świata w kombinacji, zdobyła w Pjongczangu drugi medal. Wcześniej była druga w slalomie.

Gąsienica-Daniel miała 19. czas zjazdu i 13. slalomu. Do Gisin straciła łącznie 6,29. Ostatnią indywidualną konkurencję igrzysk w Pjongczangu w narciarstwie alpejskim ukończyło 18 zawodniczek.

Wyniki kombinacji kobiet w narciarstwie alpejskim:

 1. Michelle Gisin (Szwajcaria)      2.20,90 (1.40,14/40,76)

 2. Mikaela Shiffrin (USA)           2.21,87 (1.41,35/40,52)

 3. Wendy Holdener (Szwajcraia)      2.22,34 (1.42,11/40,23)

 4. Ragnhild Mowinckel (Norwegia)    2.22,63 (1.40,11/42,52)

 5. Petra Vlhova (Słowacja)          2.22,99 (1.42,58/40,41)

 6. Valerie Grenier (Kanada)         2.23,44 (1.41,79/41,65)

 7. Ramona Siebenhofer (Austria)     2.23,45 (1.40,34/43,11)

 8. Federica Brignone (Włochy)       2.23,53 (1.42,51/41,02)

 9. Denise Feierabend (Szwajcaria)   2.23,94 (1.43,04/40,90)

10. Marta Bassino (Włochy)           2.24,24 (1.42,61/41,63)

...

16. Maryna Gąsienica-Daniel (Polska) 2:27,19 (1.44,35/42,84)

Dowiedz się więcej na temat: Pjongczang 2018 | Michelle Gisin | Mikaela Shiffrin | Wendy Holdener