Pjongczang 2018. Norwescy sportowcy dostają za medal tylko tort

Reprezentanci Norwegii rozbili medalowy bank na igrzyskach w Pjongczangu. Zdobyli już w sumie 38 medali, z których aż 13 ze złotego kruszcu. Wielkie sukcesy norweskich zawodników nie wpędzą w tarapaty tamtejszego komitetu olimpijskiego, bo za medal ich zdobywcy otrzymują tylko... tort.

Podobną zasadę ma norweskie ministerstwo kultury i sportu oraz centrum sportu wyczynowego Olympiatoppen, organ podlegający bezpośrednio NOK, zajmujący się rozdziałem pieniędzy na sport wyczynowy oraz przygotowaniem wyjazdów reprezentacji na olimpiady i mistrzostwa świata.

Reklama

Prezes Olympiatoppen Tore Oevrebo wyjaśnił na antenie telewizji NRK, że "taka jest zasada i jeszcze nie zdarzyło się, aby któryś ze sportowców ją zakwestionował. Medal olimpijski jest ważnym punktem w karierze, który daje konkretne profity finansowe w formie kontraktów sponsorskich".

Wyjaśnił, że system norweskiego sportu polega na finansowaniu początków kariery zawodników. "Zamiast wypłacać premie, wolimy przeznaczać te pieniądze na rozwój młodych talentów" - podkreślił.

Oevrebo dodał, że "Olympiatoppen jest organem pomagającym w rozwoju sportu i konkretnych karier zawodników, a nie bankiem".

Premie za medale olimpijskie i mistrzostw świata wypłacają w Norwegii tylko nieliczne ze związków sportowych. Federacja biathlonu przewiduje premie za złoty medal w wysokości 100 tysięcy koron (43 tys. złotych), 50 tysięcy (21,5 tys. złotych) za srebrny i 25 tysięcy za brązowy (11 tys. złotych).

- Federacja narciarska z kolei z żelazną konsekwencja nigdy nie wypłaca premii za medale, ponieważ członkowie kadry A otrzymują bardzo dobre pensje oraz część pieniędzy z kontraktów sponsorskich reprezentacji. Poza tym posiadają bardzo lukratywne prywatne umowy - wyjaśnił Oevrebo.

Norwescy medaliści jako jedyna nagrodę otrzymują specjalnie przygotowany przez kucharzy reprezentacji... tort.

Dla porównania nasi reprezentanci mogli liczyć na nagrody z PKOl-u oraz z ministerstwa sportu. Z pierwszej instytucji za złoty medal gwarantowano 120 tys. zł, za srebrny - 80 i za brązowy - 50. Z kolei resort zobowiązał się wypłacić odpowiednio 64,4 tys. zł, 46 tys. i 36,8 tys.

Największe premie za medale mają Włosi - 150 tys. euro i po 30 tys. euro przez kolejne cztery lata dla mistrza olimpijskiego. Z kolei Koreańczycy oprócz dotacji finansowych mogą liczyć na... zwolnienie ze służby wojskowej.

Dowiedz się więcej na temat: Pjongczang 2018