Pjongczang 2018. Rosja nie pierwszy raz z problemami na igrzyskach

Jedną z kar nałożonych na reprezentację Rosji jest zakaz stosowania barw narodowych. Sborna na ceremonii otwarcia pojawiła się więc w neutralnych szarych strojach. Neutralna, jak się o niej mówi, była też flaga, którą poniosła jedna z koreańskich wolontariuszek.

Nie jest to jednak wydarzenie bezprecedensowe. Bardzo podobna sytuacja miała miejsce na igrzyskach olimpijskich we francuskim Albertville w 1992 roku (z wyjątkiem zakazu używania oficjalnych symboli narodowych). Equipe Unifiee (Wspólna Reprezentacja) – pod taką nazwą występowała wtedy kadra Rosji. Podczas ceremonii wręczenia medali ku górze podnoszono flagę MKOl-u, a w przypadku zwycięstwa grano hymn tejże organizacji.

Pięć miesięcy później na Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie reprezentacja Rosji wciąż funkcjonowała pod tą samą nazwą co we Francji. Odzyskała ona jednak najważniejszy dla siebie symbol – flagę. Co prawda zawodnicy startujący w konkurencjach zespołowych wciąż występowali pod flagą olimpijską, ale już sportowcy konkurencji indywidualnych mieli możliwość zobaczyć powiewającą na wietrze flagę swojego kraju i uronić łezkę, słuchawszy oficjalnego hymnu narodowego.

Reklama

Mimo tego ceremonię otwarcia igrzysk w Pjongczangu z punktu widzenia Rosjan można uznać za szczególną, a wręcz skandaliczną. Na znak małego protestu w związku z nałożonymi karami Sborna zrezygnowała z chorążego. Flagę olimpijską poniosła wolontariuszka, gdyż nikt z rosyjskich sportowców nie chciał się utożsamiać z bądź co bądź obcymi sobie „barwami”. Wszyscy sportowcy, którzy mogli, pojawili się więc na stadionie olimpijskim. Zbojkotowanie tego wydarzenia wywołałoby prawdziwy skandal, a oprócz tego nie obeszłoby się z pewnością bez kolejnych sankcji. Na ceremonii nie pojawili się jedynie sportowcy, którzy następnego dnia mieli zaplanowane starty.

Dowiedz się więcej na temat: Igrzyska olimpijskie w Pjongczangu