Pjongczang 2018. Simon Schempp: Zbliżałem się do Fourcade'a

Simon Schempp o centymetry przegrał z Martinem Fourcade'm złoty medal igrzysk olimpijskich w Pjongczangu w biegu ze startu wspólnego. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był fotofinisz, a do ogłoszenia ostatecznego werdyktu żaden z biathlonistów nie wiedział, komu zostanie zapisany triumf.

- Byłem niesamowicie blisko, a z każdym odepchnięciem zbliżałem się do Martina - powiedział na mecie Schempp. - Gdyby ostatnia prosta była dłuższa o pięć metrów, zwycięstwo byłoby moje. Bardzo trudno czekało mi się na ostateczny werdykt - dodał 29-latek pocieszany po biegu przez kolegów z reprezentacji Niemiec.

Reklama

- Ze swojego występu i tak jestem zadowolony. Tylko trzech z 30 startujących biathlonistów stanęło na koniec na podium. Długo czekałem na ten medal w Pjongczangu, więc cieszę się, że w końcu udało mi się go wywalczyć - podkreślił Schempp.

Dla niemieckiego biathlonisty był to dopiero pierwszy olimpijski medal wywalczony w indywidualnym starcie. Swój premierowy krążek wywalczył w Soczi w 2014 roku w sztafecie.

Schempp bardzo lubi biegi ze startu wspólnego. Przed rokiem w tej konkurencji wywalczył w Hochfilzen mistrzostwo świata.

Na igrzyskach liczy się każda sekunda. Nie trać czasu! Oglądaj na żywo

Dowiedz się więcej na temat: Simon Schempp | Martin Fourcade