Pjongczang 2018. Trzy medale Parmakoski. Kowalczyk oburzona: Cyrk!

Igrzyska w Pjongczangu były bardzo udane dla fińskiej biegaczki Kristy Parmakoski, która zdobyła aż trzy medale olimpijskie. Osiągnęła to jednak ze zgodą na zażywanie niedozwolonych środków. Oburzenia takim stanem rzeczy nie kryła Justyna Kowalczyk.

Według doniesień rosyjskich mediów Finka Parmakoski miała zachorować na niedługo przed rozpoczęciem igrzysk w Pjongczangu. Poprosiła więc o zgodę na skorzystanie z leków, które znajdują się na liście zakazanych substancji. Fińska biegaczka dostała zielone światło i wsparta lekami pomknęła po trzy medale - dwa brązowe oraz srebrny.

Reklama

"O! Znowu choroba tuż przed IO i znowu pozwolenie na przyjmowanie zakazanych środków! Ech..cyrk" - skomentowała doniesienia Justyna Kowalczyk za pomocą Twittera.

To oczywiście nie pierwszy raz, kiedy polska biegaczka musi walczyć z przeciwniczkami, które otrzymały zgodę na korzystanie z zabronionych środków. Od wielu lat Kowalczyk otwarcie nie zgadza się z zażywaniem leków przez norweskie biegaczki i biegaczy, którzy zasłaniają się astmą.

W przypadku Parmakoski może chodzić jednak o inną chorobę niż astma, gdyż jak w innej wypowiedzi zauważyła Kowalczyk: "wyłączenia na astmę Krista ma już od wielu lat, to musi być jakaś cięższa przypadłość".

WG