Tylko kilka kroków ze strefy Eurosportu w świat wielkich mistrzów

Wystarczy przejść kilkaset metrów od strefy kibica Eurosportu w Karpaczu, by znaleźć się pod drzwiami miejscowego Muzeum Sportu i Turystyki. To miejsce niezwykłe, które przypomina, że w Karkonoszach już przed wojną sporty zimowe odgrywały ważną rolę.

Budynek, w którym znajduje się muzeum, wznieśli w latach 30. XX wieku jeszcze niemieccy mieszkańcy Karpacza i od początku miał on służyć celom muzealnym. Było to wówczas muzeum regionalne, którego zbiory udostępniono zwiedzającym także tuż po II Wojnie Światowej. Wkrótce zostało jednak zamknięte i musiało minąć ponad 20 lat, nim zostało reaktywowane. Od 2003 roku jest samodzielną Instytucją Kultury Samorządu Województwa Dolnośląskiego.

Reklama

Od ponad 40 lat jego zbiorami zajmuje się Zbigniew Kulik, który jest obecnie dyrektorem muzeum. To człowiek wielkiej pasji, od lat zaangażowany nie tylko w kultywowanie historii, ale po prostu w życie karpackiej społeczności. Na co dzień turyści mogą korzystać z audioprzewodników, lecz najlepszym przewodnikiem jest bez wątpienia właśnie dyrektor obiektu, który ma nieprzeciętną wiedzę, a do tego pod ręką mnóstwo anegdot związanych z Tadeuszem Różewiczem. Ten wybitny poeta umiłował sobie bowiem w ostatnich latach swojego życia Karpacz i Karkonosze. Często przyjeżdżał tu o różnych porach roku. Tu zresztą został pochowany na cmentarzu ewangelickim przy Świątyni Wang w Karpaczu Górnym.

Zbigniew Kulik zdobył zaufanie poety, choć nie było to łatwe. Dziś możemy w muzeum oglądać gablotę poświęconą Różewiczowi, w której znajdują się bardzo cenne pamiątki, m.in. literacka nagroda Nike czy jego ordery państwowe.

Zdecydowaną większość muzealnych sal na parterze zajmują jednak zbiory sportowe. Ich ozdobą jest unikatowa kolekcja medali uczestnictwa zimowych igrzysk olimpijskich zaczynając od Sankt Moritz (1928), kończąc na Soczi (2014). Każdy uczestnik igrzysk dostaje bowiem zawsze dwa medale - jeden za sam udział, a drugi jeśli oczywiście stanie na podium. Dla młodszych kibiców gratką będą narty Kamila Stocha z jego autografem. Znalazły się tu m.in. dzięki jego... żonie. Ewa Bilan-Stoch zajmuje się fotografią. Muzeum w Karpaczu zorganizowało swego czasu wystawę zdjęć jej autorstwa, prezentujących torsy sportowców. Autorka nie mogła niestety przyjechać na jej otwarcie, więc wysłała męża.

Wśród eksponatów znajduje się także złoty medal strzelczyni Renaty Mauer-Różańskiej z igrzysk w Atlancie. Jak Zbigniew Kulik przekonał ją, by przekazała mu takie cenne trofeum? - Otóż to był medal, który ona często pokazywała innym. Ludzie go zakładali, robili sobie z nim zdjęcia i gryźli - jak to robią sportowcy na podium. Lecz oni gryźli go naprawdę, więc zażartowałem, że wkrótce go zjedzą i lepiej byłoby go przekazać do muzeum - opowiada barwnie dyrektor.

W związku z tym, że w Karpaczu znajduje sięjedyny (przedwojenny), murowany tor saneczkarski, nie mogło zabraknąć kolekcji sportowych sanek i bobslejów. Uwagę zwraca zwłaszcza wielki, przedwojenny pojazd, którym ścigało się aż pięciu zawodników. Na ścianach wiszą też unikatowe narty jeszcze z wiązaniami trzcinowymi. Po drugiej stronie stoją sanie rogate - najpierw służyły celom gospodarczym, a potem woziły turystów. Są liczne medale i pamiątki z przedwojennych imprez sportowych organizowanych w Karpaczu i Karkonoszach. W muzeum znajduje się m.in. medal Zimowych Igrzysk Niemiec rozgrywanych w 1930 roku. W tym samym roku na zbiorniku przy obecnej tamie na Łomnicy rywalizowano w mistrzostwach Niemiec w łyżwiarstwie szybkim. Zresztą odbyły się tu również po wojnie mistrzostwa Polski.

Wyłowiono z niego także przedwojenną rzutkę służącą do gry w Eisstockschiessen. To odpowiednik dzisiejszego curlingu. Co ciekawe - zawody sportowe odbywały się także na jeziorze przy obecnym schronisku "Samotnia".

Swoje medale i puchary do Muzeum Sportu i Turystyki przekazało wielu wybitnych, dolnośląskich sportowców, m.in. najlepszy skoczek narciarski w historii Karkonoszy Ryszard Witke (Śnieżka Karpacz, olimpijczyk z Innsbrucku 1964 i Grenoble 1968), saneczkarki i saneczkarze Halina Kanasz, Teresa Bugajczyk, Andrzej Połuczanin, Artur Sawicki, biegaczka narciarska Dorota Dziadkowiec. Możemy też oglądać puchar Stanisława Michonia, który otrzymał za zwycięstwo w pierwszym Biegu Piastów w 1976 roku. Są też pamiątki po wybitnym skoczku narciarskim Stanisławie Marusarzu, który po wojnie mieszkał w Karpaczu i budował tu skocznię na Orlinku, której rekord (94,5 m) do dziś należy do Adama Małysza.

Nie sposób wymieniać wszystkich zbiorów muzeum, a przecież na piętrze organizowane są także wystawy czasowe. Warto zatem zajrzeć do tego budynku, bo to przecież ten sam duch sportu, który na co dzień towarzyszy nam w karpackiej strefie kibica Eurosportu. Jest tylko w innym wieku. Zresztą to kwestia czasu, jak pamiątki z Pjongczangu także trafią pod kuratelę dyrektora Zbigniewa Kulika.

Jakub Guder

Partnerami Stref Kibica Eurosportu są 4F, Samsung, VISA, Miasto Karpacz, miasto Wisła, województwo Dolnośląskie i PKOL”.