Pjongczang 2018. Małysz: Austriacy rozmawiali z Horngacherem

Występy na IO w Pjongczangu, jak i w całym sezonie PŚ są dla austriackich skoczków koszmarem i ich trener Heinz Kuttin jest pewnie na wylocie. - Wiem nieoficjalnie, że Austriacy rozmawiali ze Stefanem Horngacherem - powiedział w Korei dyrektor polskich skoczków Adam Małysz.

Niepokojącym faktem jest to, że Stefan Horngacher ma wciąż nieprzedłużony kontrakt z Polskim Związkiem Narciarskim. Obecna umowa wygasa z końcem sezonu. Jeszcze wczoraj wydawało się, że podpisanie nowej z Austriakiem jest formalnością.

Reklama

- Trudno mi powiedzieć, czy to jest formalność - mówi dziś Małysz. - Mam zapewnienie od Horngachera, że gdyby miał inną ofertę, to da mi znać. Póki co jednak nic się takiego nie dzieje. Najlepszą rzeczą byłoby spotkanie prezesa Tajnera z Horngacherem. Byłoby wtedy łatwiej i związkowi, i Stefanowi.

Małysz zaznacza, że jestem tylko pośrednikiem między stronami.

- Jestem buforem. Jeden i drugi przychodzi do mnie, a ja przekazuję im nawzajem stanowiska - opowiada dyrektor Małysz.

"Orzeł z Wisły" przeprowadził już wstępne negocjacje z Horngacherem o przedłużeniu współpracy.

- Ja ze Stefanem rozmawiałem, ocenialiśmy co było dobrze, czego brakowało, więc wiedzę mam. To były jednak luźne rozmowy, choć zastanawialiśmy się w nich, co należałoby poprawić w nowym sezonie, udoskonalić w porównaniu do obecnego. Tych poprawek nie jest za wiele, ale coś jest jeszcze do zrobienia. Horngacherowi pewnie o to chodziło - zastanawia się Adam.

Czy Austriacy nie podkradną nam trenera, który jest w końcu ich rodakiem?

- Pewnie będą chcieli, pytanie, czy on chce. Wiem nieoficjalnie i to nie od Stefana, że ktoś z Austrii z nim rozmawiał - informuje Małysz.

Skoczkom po konkursie drużynowym wydawało się, że podpis Horngachera pod nową umową to formalność.

- Trudno powiedzieć, czy to formalność, czy potrzebne są negocjacje. To trochę może nie gra, ale atut Stefana w tym momencie. Są wyniki, jest dobra praca, więc dlaczego nie negocjować lepszego kontraktu? To jest moje gdybanie, bo nie wiem. On sobie coś w głowie układa i jak sobie poukłada, to nam przekaże. Przed olimpiadą i w jej trakcie nie chciał rozmawiać. Bardziej po marcowym Raw Air w Norwegii będzie czas na poważne rozmowy o tym, jeszcze przed Planicą, która jest zawsze trochę luźniejsza - zaznacza Małysz.

Dyrektor Małysz planuje w środę spotkać się z Horngacherem.

- Chcę przegadać te rzeczy. Dałem mu gwarancje, że chcemy podpisać nową umowę, bo takie dostałem polecenie od prezesa. Chcemy przedłużyć współpracę i ze Stefanem, i z Michalem Doleżalem. Czekamy na aneks, do tej pory go nie widziałem. Horngacher jednak podkreślał, że jak będzie myślał o innej pracy, to mi powie - zapewnia Małysz.

PZN chciałby związać z Horngacherem kontraktem dłuższym niż dwuletni.

- Chcemy mieć gwarancje, że "pociągnie" nas dłużej, zapewni dalszy rozwój - uzasadnia Adam Małysz.

Z Pjongczangu Michał Białoński

Dowiedz się więcej na temat: Stefan Horngacher | skoki narciarskie | Adam Małysz