Pjongczang 2018. W mieście Małysza tłumy wiwatowały na cześć Stocha

Tłumy pojawiły się w sobotę, 17 lutego na placu B. Hoffa w Wiśle, gdzie zlokalizowana jest Strefa Kibica Eurosportu. To właśnie tam w samym centrum miasta można na wielkim ekranie oglądać transmisje z Zimowych Igrzysk Olimpijskich Pjongczang 2018. W sobotnich zmaganiach dopingowaliśmy naszych skoczków: Kamila Stocha, Dawida Kubackiego, Macieja Kota i Stefana Hulę.

Setki osób pojawiły się w strefie, która - standardowo - otwarta dla kibiców była już od godziny 11. Zaledwie 2,5 godziny później rozpoczął się indywidualny konkurs skoków narciarskich na dużej skoczni w Pjongczangu.

Reklama

– To świetna akcja, można razem z innymi ludźmi oglądać zmagania naszych zawodników – mówił Adam Gawosz, który przyjechał do Strefy aż z Krakowa. Przeczytał o niej w Internecie. – Pomyślałem, że oglądanie skoków w takiej atmosferze może być fajnym urozmaiceniem – dodaje.

Z tego samego miasta do Wisły przyjechała także rodzina Brodów: pan Piotr, Joanna i ich syn - Szymon. Rozmawialiśmy z nimi jeszcze przed rozpoczęciem pierwszej tury skoków. – Myślimy, że Maciej Kot zrobi nam niespodziankę w międzynarodowy dzień kota i zdobędzie medal – mówili.

Mocno trzymali kciuki jednak za wszystkich naszych skoczków. Za to, by któryś z chłopaków zdobył medal, kciuki trzymały zresztą setki innych kibiców, którzy przyjechali do strefy w Wiśle z różnych zakamarków naszego kraju.

Wśród głównych kandydatów do złota od samego początku wymieniano Kamila Stocha, ale dobre skoki oddawali też pozostali reprezentanci Polski: Dawid Kubacki, Maciej Kot czy Stefan Hula. W pierwszej serii konkursu faworyt nie zawiódł – Kamil Stoch zajmował pierwsze miejsce.

- Mam nadzieję, że to miejsce utrzyma – mówiła Dagmara Wokulska, wpatrując się w wielki ekran, na którym w Strefie Kibica w Wiśle wyświetlany była transmisja z komentarzem z Eurosportu.



Wymarzony medal trafił w ręce Kamila Stocha

Do samego końca kibice liczyli na to, że drugi skok Kamila Stocha będzie równie fenomenalny, co pierwszy. I tak też się stało: kiedy okazało się, że Stoch wygrał konkurs na dużej skoczni, w Strefie Kibica zapanowało absolutne szaleństwo. Były okrzyki radości, wiwaty na cześć Kamila Stocha i skandowanie jego imienia. Piękny widok.

Drugie miejsce, tuż za Kamilem, zajął Andreas Wellinger (Niemcy), a trzecie - Robert Johansson (Norwegia). Kamil Stoch już trzeci raz w karierze został mistrzem olimpijskim. Wcześniej dwa złote krążki zdobył podczas igrzysk w Soczi.

To jednak nie koniec. Dla tych, którym emocji wciąż mało, mamy dobrą informację: kolejne zmagania naszych skoczków już w najbliższy poniedziałek, 19 lutego - konkurs drużynowy. Zapraszamy do wspólnego przeżywania sportu na terenie Strefy.

Przypomnijmy, że Strefa Kibica Eurosportu na placu B. Hoffa w Wiśle będzie funkcjonować codziennie aż do zakończenia igrzysk, czyli do 25 lutego, w godzinach od 11 do 21. Wstęp do niej jest całkowicie darmowy. Oprócz wspólnego przeżywania sportowych emocji, kibice mogą tam również wziąć udział w licznych atrakcjach. Przygotowano dla nich m.in. laserową strzelnicę biathlonową czy lodowisko do curlingu. Dla fanów dostępne są dodatkowo punkty gastronomiczne.

Partnera Stref Kibica Eurosportu są 4F, Samsung, VISA, miasto Karpacz, miasto Wisła oraz Województwo Dolnośląskie.

Dowiedz się więcej na temat: Pjongczang 2018 | Kamil Stoch | Adam Małysz