Rajd Dakar

Rajd Dakar. Rafał Sonik: Ból był ogromny

Dla Rafała Sonika tegoroczny Rajd Dakar już się skończył. Polak miał wypadek podczas piątego etapu. Dojechał do mety, ale okazało się, że złamał dwie kości podudzia. - Ból był ogromny - powiedział quadowiec, który w 2015 roku wygrał ten piekielny rajd.

Sonik spadł z wydmy razem z quadem i doznał kontuzji nogi. Wtedy nie wiedział jeszcze, jak poważny jest uraz. "Ból był ogromny. Wywoływał go każdy ruch. Nie byłem w stanie nawet przesunąć stopy, nie mówiąc już o tym, żeby wstać i przenieść na nią ciężar. Jadąc dojazdówką musiałem zmieniać biegi ręką, więc domyślałem się, że niestety nie jest to tylko mocniejsze stłuczenie" - stwierdził quadowiec.

Triumfator Rajdu Dakar z 2015 roku dotarł do mety. Badania wykazały, że złamanie dwóch kości podudzia - piszczelowej i strzałkowej. Sonik został przetransportowany samolotem do szpitala w Limie, gdzie wstępna diagnoza została potwierdzona. W najbliższych dniach Sonik ma wrócić do kraju i przejdzie operację.

"Organizatorzy Rajdu Dakar zawsze pomagają wrócić do domu uczestnikom, którzy nie ukończyli zmagań z powodu kontuzji. Jestem już w kontakcie z lekarzami w kraju i za kilka dni wrócę by poddać się operacji. Dopiero wtedy dowiemy się, jak długo potrwa rehabilitacja, ale ze wstępnej oceny wynika, że wcześniej czy później wrócę na quada" - podkreślił Sonik.

Dowiedz się więcej na temat: Rafał Sonik | Rajd Dakar