Rio de Janeiro 2016

Rio 2016. Mateusz Kus: Byłem najsłabszym elementem tej kadry

W meczu o trzecie miejsce igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro polscy szczypiorniści przegrali z Niemcami 25-31. - Na pewno byłem najsłabszym elementem tej kadry i to zostało wykorzystane - powiedział rozgoryczony obrońca "Biało-czerwonych" Mateusz Kus.

Polacy w fazie grupowej spisywali się słabo i do końca drżeli o awans do ćwierćfinału. Pomocną dłoń wyciągnęli Niemcy, którzy nie odpuścili pojedynku z Egiptem i dzięki temu w najlepszej ósemce IO w Rio znaleźli się podopieczni Tałanta Dujszebajewa.

Metamorfoza jaką przeszli "Biało-czerwoni" była niesamowita. W 1/4 finału Karol Bielecki i spółka w pięknym stylu pokonali faworyzowanych Chorwatów i znaleźli się w strefie medalowej. W półfinale stoczyli fantastyczny bój z późniejszymi mistrzami olimpijskimi Duńczykami przegrany jednak po dogrywce jednym golem (28-29).

Była jeszcze szansa na zdobycie drugiego w historii polskiego szczypiorniaka medalu igrzysk. Niestety, Niemcy w meczu o brąz okazali się za mocni. Polacy zostali sklasyfikowani na czwartym miejscu. Po spotkaniu nasi zawodnicy nie kryli rozgoryczenia.

"Wynik był trochę lepszy niż nasza gra. Przegraliśmy pięć meczów, a wygraliśmy trzy. Mogliśmy igrzyska zakończyć lepiej. Tak naprawdę wracamy z niczym. Nie wiem, czy kiedykolwiek będzie mi dane zagrać na igrzyskach. O naszej walce szybko się zapomni, a gdybyśmy mieli medal, to zostałoby to już na zawsze" - stwierdził Mateusz Kus.

Obrońca reprezentacji Polski winę za niepowodzenie wziął na siebie. "Chcieliśmy jak najszybciej zapomnieć o półfinale, żeby skupić się na meczu o brązowy medal. Cały turniej strasznie słabo zagrałem. Na pewno byłem najsłabszym elementem tej kadry i to zostało wykorzystane. Biorę to na siebie" - zaznaczył Kus.

Zobacz materiał wideo:

Reklama


x-news/INTERIA.PL
Najlepsze tematy