Siatkarskie MŚ 2018

Maksym Michajłow: My to wszystko mocno przeżywamy

W pięknym stylu wygrali przed rokiem mistrzostwa Europy, w tym roku okazali się najlepsi w Siatkarskiej Lidze Narodów. Takich graczy jak Maksim Michajłow, Dmitrij Muserski czy Aleksander Butko zazdrości Rosji cały siatkarski świat. Jednak w MŚ klasa zespołu nie przekłada się na oczekiwania kibiców i samych zawodników. Porażki z USA i Serbią postawiły zespół trenera Siergieja Szlapnikowa w trudnej sytuacji przed kolejnymi meczami na mundialu.


- Ciężko jest na duszy dlatego, że nic nie wychodzi, zarówno poszczególnym graczom jak i drużynie. Oczywiście my to wszystko mocno przeżywamy. Zdajemy sobie sprawę, że patrzy na nas kraj i kibice oczekują tylko wygranych. Ale, niestety, mamy to co mamy. Będziemy walczyć dalej, przed nami drugi etap turnieju - powiedział atakujący zespołu rosyjskiego Maksym Michajłow.

W ostatnim meczu grupy B w Bari Rosja przegrała z Serbią 2:3 (21:25, 26:24, 17:25, 25:22, 12:15), prowadząc w tie breaku 8:5 i 11:8.

- Roztrwoniona przewaga? Myślę, że tutaj tkwi nasz problem. W meczu z Serbami i wcześniej z Amerykanami nie byliśmy w stanie utrzymać prowadzenia. Brakuje tej pewności siebie, tego zdecydowania, które pozwala walczyć w każdym momencie i trzymać przeciwnika na dystans - powiedział Michajłow.

Porażka z Serbią zadecydowała, że Sborna do drugiej fazy mistrzostw przystąpi z dziesięcioma punktami, ustępując Włochom (15) i Holandii (11). Żeby awansować do kolejnej rundy już nie wystarczy wygrać wszystkie mecze. Trzeba liczyć na porażki najgroźniejszych rywali.

- Nie ulega wątpliwości, że drużyna nie prezentuje tej gry, której od nas oczekiwano i której my sami oczekiwaliśmy. Chcemy grać lepiej i liczymy, że w drugiej fazie mistrzostw będzie lepiej - zakończył Maksym Michajłow.

Ostatni medal MŚ - srebrny - Rosja zdobyła w 2002 roku po porażce w finale z Brazylią (2:3). Na najwyższym stopniu podium Rosjanie stali, jeszcze jako Związek Radziecki, w 1982 roku.

Rosja była wymieniana w roli głównych kandydatów do złotego medalu w tegorocznych mistrzostwach świata. - Na złoto igrzysk olimpijskich też czekaliśmy bardzo długo, a udało się wygrać w 2012 roku. Mistrzostwa to nowy cel i nie skupiamy się na tym, ile czasu minęło od ostatniego złota. Mamy dobry zespół i o tym wiemy. Mam nadzieję, że krok po kroku będziemy się prezentować coraz lepiej. Pierwszym poważnym wyzwaniem będzie wyjście z grupy. Potem zobaczymy jak turniej potoczy się dalej - mówił przed rozpoczęciem rywalizacji libero Aleksiej Werbow.

Jak zakończy się tegoroczny mundial dla Sbornej?

Za: PZPS

Dowiedz się więcej na temat: MŚ siatkarzy 2018 | reprezentacja Rosji | Maksym Michajłow