Siatkarskie MŚ 2018

MŚ siatkarzy 2018: Rusza walka o półfinały, zostały tylko wielkie firmy

Do końca mistrzostw świata siatkarzy zostało już tylko dziesięć meczów i raptem pięć dni. W grze pozostało sześć wielkich firm, ale w półfinałach zagrać mogą tylko cztery, więc w Turynie rozpoczyna się walka o pozostanie w walce o tytuł. Na początek czekają nas dwa szlagiery i pierwsza próba sił gigantów. Będzie się działo.

Siatkarski maraton znany jako mistrzostwa świata powoli dobiega końca. W grze pozostało 6 z 24 biorących udział w turnieju drużyn, każda ma w nogach po osiem rozegranych spotkań na koncie, a przed sobą dwa, a w najlepszym wypadku jeszcze cztery do rozegrania. Ostatnie pięć dni turnieju nie będzie już tak intensywne dla siatkarzy i kibiców, dziennie odbywać się będą po dwa spotkania i tak aż do wielkiego finału w niedzielę 30 września. Wyjątkiem będą - w razie awansu - liczniki gier reprezentacji USA i Polski. Jeśli siatkarze z tych krajów wskoczą do półfinałów, zagrają po cztery mecze na najwyższym poziomie w cztery dni.

Na początek finałowych zmagań w Turynie zmierzą się mistrzowie olimpijscy z Brazylii i mistrzowie Europy z Rosji. Obie drużyny w mundialu stopniowo się rozkręcały, obie zanotowały wpadki w pierwszej fazie (Brazylia 1:3 z Holandią, a Rosja 1:3 z USA i 2:3 z Serbią), ale w drugiej wygrywały mecz za meczem i imponowały formą. Kto jest faworytem? Jeszcze dwa miesiące temu powiedzielibyśmy, że "Sborna", która w półfinale Siatkarskiej Ligi Narodów w Lille rozbiła "Canarinhos" w trzech setach, by później sięgnąć po tytuł.

Brazylia turniej zakończyła poza podium. Od tego czasu trochę się jednak zmieniło i w MŚ obie drużyny napiszą nową historię wspólnej rywalizacji. Co ciekawe, Brazylia wygrała z Rosją cztery z pięciu ostatnich meczów na wielkich imprezach - w walce o półfinał poprzedniego mundialu 3:0, w półfinale igrzysk olimpijskich 3:0 oraz w finałach zeszłorocznej Ligi Światowej 3:2 - za każdym razem wyrzucając "Sborną" za burtę zmagań. Czy nadszedł czas rewanżu?

Włosi z Serbami znają się za to jak łyse konie, aż czterech z sześciu zawodników podstawowego składu serbskiej kadry to gwiazdy włoskiej Serie A1. Kilku innych grało już w Italii, więc o element zaskoczenia będzie trudno. Obie ekipy grają ofensywie i stawiają na atak, obie są w świetnej formie, choć Włosi w MŚ ponieśli tylko jedną porażkę (2:3 z Rosją), a Serbowie przegrali dwa razy (1:3 z USA oraz 0:3 z Polską). Za faworyta uważać trzeba siatkarzy z Italii, nie tylko dlatego że grają u siebie, ale też dlatego, że mają w składzie większe indywidualności - Ivana Zaytseva, Osmany'ego Juantorenę i Simone Giannellego.

Serbom nie brakuje gwiazd, ale to jednak nie ten format, co wymienieni. Po ich stronie jest jednak kolektyw i długa ławka rezerwowych, której nie mają rywale. No i historia. Ostatnie dwa starcia obu ekip w mistrzostwach świata wygrywali Serbowie - 3:0 w roku 2014 oraz 3:1 podczas mundialu 2010. W tym sezonie obie ekipy spotkały się tylko raz, w fazie interkontynentalnej Siatkarskiej Ligi Narodów Italia ograła rywali z Bałkanów w trzech setach.

Amerykanie w grupie I oraz Polacy w grupie J w środę pauzują, swoje pierwsze mecze w trzeciej fazie mundialu rozegrają w czwartek.

Reklama

Harmonogram gier osiemnastego dnia MŚ siatkarzy 2018:

  • Brazylia - Rosja, grupa I (Turyn), godzina: 17:00
  • Włochy - Serbia, grupa J (Turyn), godzina: 21:15
Dowiedz się więcej na temat: MŚ siatkarzy 2018