Siatkarskie MŚ Polska 2014

Siatkarskie MŚ: odkrycie turnieju Fabian Drzyzga przez trzy lata był "niewidzialny"

W pierwszym meczu "grupy śmierci" z Brazylijczykami właśnie jego wejście dało nam świetną grę, jego wystawki kończył zabójczymi atakami Mariusz Wlazły. Rozgrywający Fabian Drzyzga był odkryciem siatkarskich mistrzostw świata. Co ciekawe, przez ponad trzy lata był "niewidzialny". W latach 2011-2013 ani razu nie powołał go ówczesny selekcjoner Andrea Anastasi.

Najmocniej za Fabiana trzymał kciuki jego ojciec Wojciech, który był również znakomitym siatkarzem, a teraz komentuje tę dyscyplinę sportu w Polsacie Sport.

Reklama

Z uwagi na to, że Fabian gra w PlusLidze, w Asseco Resovii, Polsat Sport postanowił, że pan Wojciech nie będzie komentował spotkań ligowych z udziałem syna.

- Kariera Fabiana była wręcz modelowa, on ją prowadził wzorcowo już od dwunastolatka - opowiadał Drzyzga senior w kanale Polsat Volleyball.

Pan Wojciech nie kryje, że musiał się sporo nadenerwować, gdy syn przechodził wszystkie etapy: od kadeta, przez juniora młodszego i juniora. - Faza seniorska też była trudna, wejść do seniorów młodemu zawodnikowi jest bardzo trudno - podkreśla Wojciech Drzyzga.

Bez ogródek komentator Polastu stwierdził, że mocną stroną jego syna jest psychika. - Ja wiem, że Fabian ma bardzo dobrą głowę. Chyba po mamusi ma ten talent, jeśli chodzi o pilnowanie takich bezczelnych zagrań - opowiada pan Wojciech.

Mama chciała, by syn został koszykarzem. - Mnie jednak od początku ciągnęło do siatkówki - nie kryje Fabian

- On jest trochę bezczelny w tym wszystkim, co robi, ale rozgrywający muszą mieć charakter. Czasem w życiu on musi być trudny, ale na boisku rozgrywający musi mieć swoje zdanie. On nie może nawet jednym gestem pokazać, że popełnił błąd. On musi kolegom pokazać: następna piłka będzie lepsza, w następnej ja pomogę, a ty pomóż mi w tej wcześniejszej - opowiada tata świeżo upieczonego mistrza świata.

Pan Wojciech zawsze wierzył w syna, ale jedna rzecz go zaskoczyła: - Zawsze byłem pewien umiejętności Fabiana, natomiast nie wiedziałem, jaka jest skala jego odporności psychicznej - tłumaczy i przypomina początki turnieju MŚ w Polsce.

- Pamiętajmy, jak Fabian w ten turniej wchodził, jak Antiga go wprowadzał. Początki to Paweł Zagumny, chodziło o opanowanie emocji na Stadionie Narodowym. Potem druga faza i Antiga nagle zaczyna grać Fabianem. Jak on wyszedł na pierwszy mecz, na tie-breaka z Iranem, to ja przecież podczas komentarzu oszalałem. Miał nosa Antiga, jest szczęśliwym trenerem - przyznaje Wojciech Drzyzga.

Pan Wojciech miał z pewnością kluczowy udział w kształtowaniu kariery syna. Zresztą Fabian na swej oficjalnej stronie w polu "autorytet" otwarcie i zdecydowanie napisał: TATA.

- Fabian przejdzie do historii, cokolwiek by się działo... Mecz z Brazylią w trzeciej fazie MŚ to już jest pieczątka, którą Fabian może nosić na sobie do końca życia - cieszy się Drzyzga-senior.

Według pana Wojciecha, kluczem do sukcesu było to, że "Biało-czerwoni" byli "lepsi kolektywnie niż indywidualnie". - Ale od samego początku było widać, że ewidentnie MVP turnieju jest Mariusz Wlazły.

Na zarzuty zawistników, że Fabian trafił do kadry, "bo tatuś mu to załatwił", pan Wojciech reaguje zdecydowanie: "To jest obelga, to jest potwarz! Ja wiem, ile ten chłopak pracował i ile my jako rodzina poświęciliśmy dla niego" - argumentuje w "Przeglądzie Sportowym".

Zresztą jeszcze lepiej niż słowa taty, Fabiana obroniła jego postawa na MŚ.

Choć do uprawiania siatkówki Fabiana zainspirował ojciec, nie byłoby nic bez mamy wuefistki. - To u niej na SKS-ach zaczynałem odbijać piłkę w wieku sześciu lata - wspomina Fabian swe pierwsze kroki w nieistniejących już szkolnych klubach sportowych.

Fabian urodził się 3 stycznia 1990 roku w Bordeaux, gdzie w siatkówkę grał pan Wojciech. Pierwsze siatkarskie kroki stawiał w AZS-ie Olsztyn (2002-2003), a później rozwijał się w MOS Wola Warszawa (2003-2008), skąd trafił do AZS-u Częstochowa (2008-2012), później była AZS Politechnika Warszawa (2012-2013), a od roku występuje w Asseco Resovii.

Na zgrupowaniach reprezentacji Fabian trzyma się ze swym rówieśnikiem - libero Pawłem Zatorskim.

Drzyzga-junior zadebiutował w reprezentacji Polski w 2010 roku, w majowym towarzyskim meczu z Francją, u selekcjonera Daniela Castellaniego. Poważną szansę dostał dopiero teraz, od Stephane'a Antigi. "Dla trenera Andrei Anastasiego pozostawałem niewidzialny" - zwierza się w "PS" Fabian Drzyzga.